1. Oceniamy tylko ff potterowskie z serwera mylog.pl.
2. Twoje opowiadanie ma zawierać minimum trzy notki.
3. Zgłoś się w Księdze Wpisów, uprzednio wybierająć jedną z członkiń Wizengamotu.
4. W swoim zgłoszeniu opisz pokrótce swoje ff. Nie zapomnij podać hasła oceniającej.
5. Nie przyjmujemy zmiany oceniającej, ani wycofania się.
6. Dodaj nas do ulubionych tudzież linków.
7. Skomentuj swoją ocenę, ale pamiętaj o kulturze!
8. Osoba, która nie skomentuje swojej oceny w ciągu trzech tygodni lub usunie nas z linków/ulubionych trafi na Czarną Listę.
9. Oceniamy w ciągu trzech tygodni od ostatniej oceny. Pamiętaj, czas może się wydłużyć.
10. Oceniająca ma prawo oddać bloga innej, bez podania przyczyny.
11. Blogi z kategorii Wybitny i Powyżej Oczekiwań znajdą się w Zasłużonych.
12. Chcesz się zgłosić ponownie? Zapraszamy za trzy miesiące.
13.Wyrzucimy Cię z kolejki jeśli złamiesz jakiś punkt Regulaminu. Ale wcześniej damy Ci ostrzeżenie!
14. Jeśli masz jakieś zastrzeżenia do oceniającej/oceny wyślij e-mail do nas!
15. Do oceniającej, która jest na urlopie, nie można się zgłaszać.
16. Regulamin może ulec zmianie.

Ostatnia aktualizacja:
11.IX.2008 r.




Di

huncwot-girl
odrodzenie-weza
m-dorcas
smocze-tango

Cassidy

profesor-voldemort
two-face-hp

Teddy

BRAK

Lina

albus
sofronia

Aurora

BRAK

Ann

BRAK

Lucky

BRAK





Współpraca
Real-Opinions
CentrumMagii

Kochana konkurencja
Oceniamy-Fanfiction
Blogowe-Oceny-Czarownic
Dictum-Acerbum
Zdobadz-Feniksa

Pomoc w pisaniu
Słów kilka o bohaterce idealnej



Szablon wykonała Di tylko i wyłacznie dla Veritaserum-HP Elementy szablonu pochodzą z deviantart.
Mamy małe problemy techniczne z Księgą Wpisów, obiecujemy, ze tylko jak problem naprawi się zaczniemy normalnie funkcjonować! A tym czasem - prosimy się zgłaszać!

Zapraszamy serdecznie na nasze forum i do dyskusji na przeróżne tematy!




Ocena: 62. Ocena bloga http://ars-amor.mylog.pl
Kiedy: sobota, 25 października 2008
Komentarzy: 2

Z góry przepraszam za opóźnienie, ale mylog niestety nie pozwala mi pracować w godnych warunkach.

Ocenia: Aurora
Kogo: ars-amor

1. Pierwsze wrażenie:
Mam mieszane uczucia, co do twojego bloga i szablonu. Szablon jest słaby. Szare kwiaty oraz Emma Watson w pozycji, którą nie trudno odnaleźć w pisemkach dla panów, nie trafiły do mnie. Do tego muzyka Edyty Górniak. Oddzielnie prezentują się całkiem nieźle, ale na jednej stronie daje to marny efekt.
3,5/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 12,5/20 punktów)
a. szablon:
Jak już wspomniałam, nie zachwycił mnie on. Za dużo kwiatów, za dużo Hermiony. Ponoć piękno to ład i porządek, a ja się tego trzymam. Nie potrafię się tutaj skupić, wszystko mnie rozprasza.
5/10 punktów
b. avatar:
Pasuje do szablonu, a on mi się nie spodobał, więc avatar również mi się nie podoba.
2,5/5 punktów
c. estetyka:
Niech Ci będzie, estetyka zachowana.
5/5 punktów

3. Treść (Razem: 24/50 punktów)
pomysł:
Ciągnąca się w nieskończoność liczba rozdziałów, nie zachęciła mnie do pracy. Rozpoczęłaś od… właściwie od czego rozpoczęłaś? Chyba od wyjazdu na Pokątną i o przyjeździe do Hogwartu. Dalej dowiadujemy się, jakie problemy ma Hermiona. Poczynając na irytujących współlokatorkach, a kończąc na… irytujących współlokatorkach. Oczywiście następnie wkracza do akcji Malfoy. Nareszcie. Jest zamieszany w śmierć rodziców Hermiony, a zresztą jego rodzice chyba też umarli. Później jest Boże Narodzenie: cudowne i wspaniałe (notabene niemożliwe). Po powrocie Hermiona i Malfoy kontynuują korepetycje. Irytują i wkurzają siebie nawzajem, ale w końcu się całują. Całują się, wpadają na siebie, całują się i całują się przez kolejne milion rozdziałów. Opuszczają Hogwart. Nareszcie. Następnie możemy obserwować poczynania zazdrosnego Rona i na tym koniec. Stajemy przed dylematem: czy kilka słów wystarczy na opisanie wszystkich rozdziałów? Proszę sobie samemu odpowiedzieć. Czytanie twojego opowiadania było niezwykle wykańczające. Sądzę, że mogłaś skrócić całą treść do maksimum dziesięciu rozdziałów.
5/15 punktów
b. narracja:
Niby trzecioosobówka, ale czegoś mi tutaj brakuje.
9/10 punktów
c. kanoniczność:
0. Hermiona i Draco? Nigdy.
1. Państwo Granger nie umarli.
2. Hermiony, Rona ani Harry’ego nie było w Hogwarcie w latach 97/98 (pomijając poprzedni rok szkolny i bitwę o Hogwart).
3. Nie istniały żadne „korepetycje”.
4. Kingsley nie uczył w Hogwarcie.
5. To nie McGonagall, a Snape był dyrektorem.
6. Panny Patil i Brown nie były takie głupie, jakimi je opisujesz.
7. Co z horkruksami? Odeszły w niepamięć?
8. Cyzia i Lucjusz nie umarli.
9. Harry i Ginny nie byli zaręczeni.
10. Blaise Zabini – najlepszy przyjaciel Malfoy’a, którego darzy ogromnym uczuciem (przyjaźnią, jak mniemam).
11. Prefekci naczelni nie musieli zaprowadzać uczniów pierwszego roku do dormitoriów? Muszę Cię zawieść, ponieważ musieli to robić
12. Z peronu peronu 9 i ¾ nie można było teleportować się.
13. Neville i Luna nie byli parą, u licha.
14. Żaden Foster nie był minister magii.
15. Prorok codzienny zamazywał i ukrywał wszystkie morderstwa, dokonane przez Voldemorta i jego popleczników.
3/10 punktów
d. poprawność językowa
Z działu „o mnie”:
- Ma wybuchowy temperament, zupełnie jak kolor jej włosów. – rude włosy są wybuchowe? Nie mogę potwierdzić, ponieważ takowych nie posiadam.
- Uwielbia przygody i Quidittcha. - Quidditcha
- Akcja toczy się po wydarzeniach z szóstej części, jednak nie jest to siódmy tom. Akcja toczy się głównie wokół Panny Granger. - powtórzenie
Z treści:0
- (…)najlepszym przyjacielem, Harrym Potterem - Harry’m Potterem
- Teraz zejdź na śniadanie, bo owsianka Ci wystygnie. - „ci” z małej litery
- - To bądź zdrowa moje dziecko. Idź z Bogiem - rzekła i przytuliła mocno córkę do siebie - nie jest to błąd, ale według mnie temat Boga i religijności jest tematem tabu w książkach J.K.R.
- wszystkie „ci, wam, tobie, ciebie” piszemy z małych liter
- Ruszyli w kierunku Magicznej Meranżeri, po jedzenie dla swoich zwierząt. - przecinek przed „po jedzenie” jest zbędny, piszemy „Magicznej Menażerii”
- Wciąż myślała o Malfoyu, co robiła na Pokątnej, skoro ponoć szuka go całe ministerstwo… - robił, a nie robiła
- Śmierciożerców - z małej litery
- peronie 9 i ¾ - piszemy słownie
- Miłość jest czymś niepojętym dla umysłu ludzkiego. Jego potęga przewyższa wszystko. - czegoś tu nie rozumiem, skoro miłość jest czymś niepojętym dla umysłu, to dlaczego za chwilę piszesz, że jego potęga przewyższa wszystko?
- - Nie rób złośliwości Malfoy, ja pamiętam wczorajszy wieczór. - zdaje mi się, że złośliwości nie daj się „zrobić”. Lepiej brzmi „nie bądź złośliwy”.
- Mężczyźni są jednak beznadziejnie beznadziejni - wiem, że chciałaś podkreślić beznadziejność mężczyzn, rozumiem Cię, jednak inne sformułowania, typu „niewyobrażalnie beznadziejni” brzmiałyby ładniej.
- Mugole myślą, że to był atak bombkowy (bombka to takie coś, co mugole zrzucają na siebie z dużych wysokości, by zabijać się nawzajem). - może i bombka (chodziło Ci o bombę, jak mniemam) to jest „takie coś, co się zrzuca”, ale szanujące się gazety, nie określają ich takim mianem.
- Ron poprosił o stos kociołkowych piegusków (Harry musiał dołożyć mu trochę grosza). - błąd logiczny, czarodzieje używali knutów, a nie groszy.
- W końcu nadeszła ich kolej. Hermiona, Harry, Ron i Ginny czekali. W końcu konduktor dał im znak i przeszli przez barierkę. - powtórzenie. Konduktor musiał dawać im jakieś znaki, żeby mogli przejść?
Na tym poprzestanę. Błędów jest trochę więcej, ale jak na miliard rozdziałów to całkiem nieźle Ci idzie.
7/15 punktów
4. Obrazowanie: (Razem: 12/20 punktów)
a. świat przedstawiony:
Opisy są poprawne. Widziałam lepsze, widziałam gorsze. Wielu ludzi zapewne myśli, że skoro masz trzydzieści rozdziałów to opisujesz bardzo szczegółowo i wyczerpująco. Niestety tak nie jest. Za to odejmuję punkty.
5,5/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów:
Twoi bohaterzy są „jacyś”, temu nie zaprzeczę. Wszystkich znamy z siedmioksięgu, więc trudnego zadania nie miałaś. Oczywiście dodałaś coś od siebie, mam na myśli zauroczenie Hermiony każdym osobnikiem płci przeciwnej. Zabrakło mi opisów konduktora, pani z pociągu, która ciągnęła wózek ze słodyczami oraz kilku innych postaci. Co do innych postaci kanonicznych, nie mam bladego pojęcia jak wygląda Hagrid, Zabini, czy też Crabbe i Goyle. Podsumowując, mogłaś się bardziej postarać
5,5/10 punktów

5. Język:
Czasami pięknie opisujesz wydarzenia, a niekiedy określasz jej mianem „wspaniałych jak cholera”. Wulgaryzmy w wypowiedziach mi absolutnie nie przeszkadzają, ale co innego w opisach.
Czy coś mnie rozbawiło? Z wyjątkiem ckliwych historyjek pocałunków i macanek głównej pary, nie!
Spełniłaś moje oczekiwania w tym punkcie, nie spodziewałam się niczego innego.
2,5/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
Ars amor – sztuka miłości, mawiasz. Moim skromnym zdaniem ten tytuł w żadnym stopniu nie pasuje do treści twojego opowiadania. Jak podoba Ci się „Tylko idiotki nie idą do nieba”? Tak, właśnie skończyłam oceniać niekończącą się telenowelę. W Wenezueli nie pogardziliby czymś takim, ale tutaj… Przykro mi.

Suma punktów: 54,5/100
Ocena: Zadowalający


komentarze [2]
Ocena: 61. Ocena bloga: calliope.mylog.pl
Kiedy: wtorek, 7 października 2008
Komentarzy: 2

Na początku przepraszam za ogromne opóźnienie, jednakże wcześniej nie dałam rady napisać tej oceny, chociaż z treścią Twojego bloga zaznajomiłam się już dosyć dawno.

Ocenia: Teddy
Kogo: calliope


1. Pierwsze wrażenie:
Pierwsze co nasunęło mi się na myśl to coś a’la Egipt, faraonowie, sfinksy, pustynia i te sprawy.
Nie wiem jak długo zastanawiałaś się nad wyborem nazwy, ale trafiłaś w dziesiątkę.
Wprowadza ona niemały element zaskoczenia, co tylko potęguje chęć zapoznania się z treścią.
5/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 20/20 punktów)
a. szablon:
Dzieło niezawodnej Clairey, (która nawiasem mówiąc coś się ostatnio do mnie nie odzywa).
Jedno spojrzenie wystarczy, żeby zakochać się w prostocie owego dzieła.
Zawsze fascynował mnie sposób w jakim ta osóbka łączy ze sobą zdjęcia.
Po prostu cud, miód i orzeszki i nie ma, co podważać tej teorii.
10/10 punktów
b. avatar:
Nice ;)
5/5 punktów
c. estetyka:
Rzadko kiedy czepiam się w tym punkcie, a i tym razem nie może być inaczej.
5/5 punktów

3. Treść (Razem: 49/50 punktów)
pomysł:
Zamknęłabym całość w jednej sentencji; próba odnalezienia samego siebie pośród odłamków życia, chęć bycia w pełni akceptowanym przez swoje środowisko oraz tęsknota za miłością rodziców w najdogłębniejszym tych słów znaczeniu. Mam wrażenie, że Calliope zgubiła się gdzieś po drodze, szukając ideałów. Pierwszym z istotniejszych elementów jest postawa ojca dziewczyny, jest to człowiek zapracowany, ale przede wszystkim mało wylewny, z filozoficznym podejściem do wszystkiego.
(Przynajmniej tak go odbieram). Następnym istotnym elementem jest przyjaźń Call i Lily, która kiedyś wydawała się być czymś trwałym, prawdziwym. Zauroczyłaś mnie opowieścią o „Rączce Fatmy”.
Kolejną rzeczą jest śmierć matki czyli w ludzkim rozumowaniu śmierć najbliższej osoby.
Nie wiem dlaczego, ale ostatnimi czasy ów wątek powielany jest w tę i z powrotem we wszystkim czego bym nie przeczytała. Istotna jest tu przyjaźń jaką daje jej Remus, oraz to, że przyjaźń Call z Lily i innymi dziewczynami z dormitorium rozpadła się w taki, a nie inny sposób. Ciekawy wątek stanowi również napad Śmierciożercy na Calliope, gdy ta wraca do domu na Święta. Jedno jest pewne dobrych pomysłów tobie nie brakuje.
15/15 punktów
b. narracja:
Konsekwentna trzecioosobówka.
10/10 punktów
c. kanoniczność:
Pomimo mojej natarczywości w tym punkcie, nie odnalazłam ani śladu chęci,
ochoty czy też bezpośredniego targnięcia na kanion.
10/10 punktów
d. poprawność językowa
Jak dla mnie najgorszy punkt w całej ocenie, ale w końcu jak mus to mus.

· "Wyskoczyła" przez nie zdenerwowana brunetka, krzycząc coś w niewyobrażalnym hałasie dochodzącym z ulicy. – Moim zdaniem cudzysłów zbędny, przynajmniej nie spotkałam się nigdy w żadnej z książek z tak wyraźnym akcentowaniem wyrazów potocznych poprzez dawania ich w cudzysłów.
· Nie rozbiła się jednak- jak mogłoby się wydawać, po prostu znalazła się w miejscu, z którego tak niewiele dzieliło ją od, drugiego po domu, najukochańszego miejsca pod słońcem. - Myślnik po słowie „jednak” i przed słowem „jak” całkowicie zbędny.

Tak jak myślałam, właściwie nie było się do czego przyczepić, chociaż uwierzy mi, że przeczytałam dokładnie z góry na dół każdą notkę przynajmniej ze trzy razy. Nie wiem może jestem za mało spostrzegawcza, albo po prostu nie robisz błędów.
14/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 18/20 punktów)
a. świat przedstawiony:
Zawiera zarówno duży zasób przeżyć wewnętrznych bohaterów, a przede wszystkim głównej bohaterki Calliope, jak i również bogaty we wszelkie opisy zjawisk oraz miejsc akcji. Będąc nadal pod wpływem magii twojego opowiadania jestem w stanie powiedzieć tylko tyle lub aż tyle, że z tym punktem nie masz najmniejszego problemu, a nawet jestem skłonna stwierdzić i przyznać, że twoje opowiadanie jest na tym etapie jednym z najlepszych, które oceniłam do tej pory. Kupiłaś mnie już pierwszymi wersami, chociaż ostatecznie zauroczyłaś ”Oddychaj szeptem”
10/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów:
W tym punkcie nie jestem do końca zadowolona, chociaż może wynikać to z tego, że masz tylko sześć notek i w moim mniemaniu pewne wątki związane bezpośrednio z bohaterami nadal nie zostały rozwinięte. Ogółem postać Call jest wręcz fenomenalna, chociaż Remus również zasłużył na większą uwagę.
8/10 punktów

5. Język:
Nie wiem dlaczego, ale przywodzi mi na myśl jedną z tragedii greckich.
Ogólnie rzecz ujmując najtrafniej określiłabym go jako poetycki.
4/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
Pamiętam, że kiedy po przeczytaniu twoich wszystkich notek rozmawiałam na gg z Di na jego temat byłam już niemalże pewna, że nie dostaniesz u mnie żadnej innej oceny niżeli Wybitny. No i proszę, jest!



Suma punktów: 96/100
Ocena: Wybitny

komentarze [2]
Ocena: 60. Ocena bloga: siman.mylog.pl
Kiedy: niedziela, 5 października 2008
Komentarzy: 2

Ocenia: Lucky
Kogo: siman





1. Pierwsze wrażenie:
wchodzę na bloga, którego nazwa niewiele mi mówi, jednak czytając wcześniej zgłoszenie mam pewne wyobrażenie o tym opowiadaniu. Jak wiem, będzie dotyczyło Bellatriks, ale takiej innej, jak to określono. No cóż. Zabieram się za czytanie i ocenianie.
2/5 pkt


2. Grafika: (Razem 6/ 20 pkt)
a. Szablon:
jest czarny, to pewne jak to, że jestem kobietą. Na środku kochana Bella także w czerni , jednak jej zdjęcie otacza kolorowa ramka... Yhm... Nie darzę szczególnym uwielbieniem szablonów Intevive...
2/10 pkt

b. Avatar:
na blogu nigdzie go nie widzę, co mi nie pasuje. Wolę mieć avatar przed oczami, by móc zawsze na niego spojrzeć. Kiedy spojrzałam na niego pierwszy raz, nie mogłam domyślić się co to na nim jest. Musiałam się dobrze przyjrzeć, by wywnioskować, że być może jest to Bellatriks.
1/5 pkt
c. Estetyka:
jest, choć niektóre rzeczy lekko się rozchodzą, ale na to można przymknąć oko.
3/5 pkt


3. Treść: (Razem 33 / 50 pkt)
a. Pomysł:
Blogów o Belli jest strasznie, strasznie dużo. Nie jest to jakaś nowość, więc nie mogę napisać ci, że jesteś strasznie wyjątkowa, bo wpadłaś na pomysł pisania o życiu Bellatriks. Oczywiście, każdy pomysł jest inny, ale mają wiele wspólnego, więc o cudzie mówić nie można.
7/15 pkt
b. Narracja:
trzecioosobowa, najłatwiejsza i najczęściej spotykana.
10/10 pkt
c. Kanoniczność:
Ogólnie się zgadza, są jednak niewielkie odchyły od treści siedmioksięgu pani R.
8/10 pkt
d. Poprawność językowa:
No cóż, przejdźmy więc do błędów.
- Przeleciała wzrokiem tekst. – Przeczytała szybko tekst. Nie dodam jak słowo (przeleciała) mi się kojarzy...
- Nie było szeptów. Ani podnieconych, ani przerażonych. – Można to połączyć w jedno zdanie. Nie było szeptów; ani podnieconych, ani przerażonych.
- Wysoki szatyn, nieokrzesane włosy, ... ale oczy małe i szpakowate; tajemniczy człowiek. – wiem, że kończyny mogą być szpakowate, ale że oczy?
- Jestem ważny. Czuję się ważny. – Jedno zdanie: Jestem ważny i taki się czuję.
8/15 pkt


4. Obrazowanie: (Razem 12 / 20 pkt)
a. świat przedstawiony:
opisujesz wszystko dokładnie, jednak nie oddajesz w tym żadnych emocji. Czytając niektóre opisy, czułam się jak w budynku wykutym z marmuru, który nie ukazuje swoich uczuć.
4/10 pkt
b. wykreowanie bohaterów:
jest konkretnie, jednak tak jak w przypadku opisu świata, nie oddajesz emocji. Co prawda, urozmaiciłaś trochę fabułę, jednak czuję niedostyt, gdyż śmiem uważać, że postacie są bezosobowe, jakby były dokładnie wyprane i wyprasowane.
5/10 pkt

5. Język:
słownictwo jest bogate, wulgaryzmów niemal brak, a co do humoru, to nasuwa się pytanie co to takiego jest, ten cały humor?
4/5 pkt


6. Nie jest źle, musisz jednak poprawić oprawę graficznę, bo jak zauważyłaś to właśnie przez nią straciłaś najwięcej punktów. Twoje opowiadanie spodoało mi się i będę często odwiedzać twojego bloga.



Suma punktów: 53/100
Ocena: Zadowalający


komentarze [2]
Ocena: 60. Ocena bloga http://miriam-malfoy.mylog.pl
Kiedy: piątek, 26 września 2008
Komentarzy: 1

Ocenia: Aurora
Kogo: miriam-malfoy


1. Pierwsze wrażenie:
Z pewnością negatywne. Zacznę od nazwy - Miriam Malfoy. Moim skromnym zdaniem imiona Draco i Miriam nijak do siebie pasują. Szablon jest słaby, a nawet bardzo słaby. To połączenie kolorów, serce narysowane w Paincie i zdjęcie Hillary Duff, jak mniemam. Brak harmonii, piękna i uroku przytłaczają mnie.
1,2/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 9,3/20 punktów)
a. szablon:
Wszystko wygląda jakby znalazło się tu przez przypadek i nie wiedziało, co robi. Zdjęcie jakiejś sztucznej i nienaturalnej dziewki wsadzone do ramki, bynajmniej wygląda okropnie. Napis "Slytherin" i serce, które zapewne narysowane zostało w Paincie, jak już wspomniałam. Dlaczego nad menu widnieje nagłówek "LOVE MIRIAM"? Czy przez wpisanie się do księgi albo zerknięcie do linków zyskam ową miłość Miriam? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. O napisie "MŁODA MALFOY'ÓWNA" wolę nie wspominać. Wybacz, ale śmierdzi mi tu kiczem...
2,3/10 punktów
b. avatar:
Cóż mogę o nim ciekawego powiedzieć? Wyretuszowane oko mnie nie zachwyciło. Ta brew również do mnie nie przemawia...
3/5 punktów
c. estetyka
Hmm... Niby jest tu u Ciebie przejrzyście, ale muszę coś odjąć za umieszczenie wszystkich notek na blogu.
3,5/5 punktów

3. Treść (Razem: 15,5/50 punktów)
a. pomysł:
Miriam Malfoy, Draco Malfoy i Issabelle Dellacossa. Kim oni są i co robią, niestety nie wiem. Mogę stwierdzić, że Miriam jest dziewczyną o mugolskich upodobaniach. Maluje się błyszczykiem i ubiera dżinsowe spódniczki. Krótkie spódniczki jak mniemam. Draco Malfoy, który nie chce być śmierciożercą i przepiękna, przecudowna, przewspaniała Issabelle, która właśnie wróciła z Beauxbatons. W tym kilku zdaniach opisałam całą treść twojego opowiadania. Mogę wywnioskować, że treść jest niewiele warta.
2/15 punktów
b. narracja:
Ponoć trzecioosobówka. Każda część jest o innym bohaterze, żadnej spójności, powiązania.
5/10 punktów
c. kanoniczność:
1. Najważniejszym błędem jest oczywiście stworzenie postaci Miriam Malfoy. Draco Malfoy był, jest i będzie jedynakiem!
2. W Hogwarcie nie istniała "ceremonia wymiany szaty"!
3. Draco Malfoy chciał być śmierciożercą!
4. Levicorpus, a nie Levikorpus
Mogę stwierdzić, że jak na trzy rozdziały to jest u ciebie dość dużo błędów dotyczących kanonu.
Do tej oto kategorii zalicza się również marysuizm, więc muszę odjąć ci conajmniej trzy punkty, z powodów oczywistych.
3,5/10 punktów
d. poprawność językowa:
1) ślizgoni - Ślizgoni

2) "-Aaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!-zaczął krzyczeć Draco". Wystarczyłoby zwykłe "Aaa!!!"

3) Jeansową - tu jest Polska, więc piszemy dżinsową.

4) "Zaraz zwymiotuje"-pomyślała - nienawidziła różu. Powinno być: "Zaraz zwymiotuję" - pomyślała, nienawidziła różu.

5) -16:10, przespałeś pięć godzin. Liczebniki piszemy słownie.

6) Włożyła, go z powrotem do koperty i zakleiła tak jak było(żeby Draco nie zauważył, że go czytała). To chyba logiczne, że zakleiła list, aby Draco się nie domyślił, że go czytała, więc ten komentarz jest zbędny. Przecinek po "włożyła" jest niepotrzebny. Tek powinna brzmieć poprawna wersja: Włożyła go z powrotem do koperty, którą następnie zakleiła.

7) -Coś, z wózka?- zapytała pani z wózkiem która nie wiadomo skąd pojawiła się w drzwiach.. Poprawna wersja: - Coś z wózka?- zapytała pani, która nie wiadomo skąd pojawiła się w drzwiach.

8) Podeszła do szafki pod lustrem i zaczęła czesać włosy, uczesała w warkocz i pomalowała usta bezbarwnym błyszczykiem i znów popatrzyła na zegarek. Jakim cudem w jednym zdaniu słowo "i" pojawiło się trzy razy? Zresztą całe to zdanie jest nielogiczne. Poprawna wersja: Podeszła do szafki pod lustrem, włosy uplotła w warkocz, pomalowała usta bezbarwnym błyszczykiem i znów popatrzyła na zegarek.

9) Powoli wszedł do środka. Szedł dość długim i bardzo zakurzonym korytarzem, szedł wyraźnie w jakimś kierunku. Zobaczył światło wydobywające się z jego pokoju. Ruszył w jego stronę. Wszedł powoli do jakiegoś zagraconego pokoju? Och, cztery powtórzenia.

10) -Hej- odpowiedziała brunetowi
-Cześć- powiedział jej brat
-Mogę się przysiąść?- zapytał Blaise
-Jasne-odpowiedzieli prawie chórem Malfoy?owie
-Co tam u was?- spytał Zabini
-Nic-odpowiedziała panna Malfoy

Bardzo inteligentny, oryginalny dialog elokwentnych bohaterów.
5/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 4/20 punktów}
a. świat przedstawiony:
Świat jest przedstawiony słabo. Znalazłam chyba tylko jeden lub dwa opisy. Jak na trzy rozdziały to strasznie mało! Wogóle nie opisałaś posiadłości Malfoyów, podobnie jak Wielką Salę. Gdybym nie czytałam książek J.K.Rowling nie miałabym bladego pojęcia jak wygląda świat, w którym umiejscowiłaś bohaterów.
1,5/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
Z samego opowiadanie nie dowiedziałam się zbyt wiele o charakterach Miriam i innych bohaterów, więc zerknęłam do działu "omnie". Podsumowując, moja wiedza się niewiele powiększyła niż przed paroma minutami. Wszyscy są piękni, mili i perfidni. Brzmi to tandetnie, oklepanie i głupio. Jak ktoś może być miły i perfidny?
2,5/10 punktów

5. Język
Twój język jest bardzo, ale to bardzo ograniczony. Wulgaryzmów chyba u ciebie nie ma, podobnie jak humoru.
2/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
Tak, wiem, że jestem bardzo wybredna, ale to chyba dobrze. Przynajmniej mogę stwierdzić, że Twoje opowiadanie jest beznadziejne. W dosłownym znaczeniu tego słowa. Jeśli cię uraziłam, wybacz. Radzę poprawić błędy i dodać więcej opisów.


Suma punktów: 32/100
Ocena: Okropny


komentarze [1]
Ocena: 59. Ocena bloga: prawdziwa-milosc--hg-i-dm.mylog.pl
Kiedy: wtorek, 23 września 2008
Komentarzy: 5

Ocenia: Ann
Kogo: prawdziwa-milosc--hg-i-dm


1. Pierwsze wrażenie:
Głęboki wdech i powolny wydech.
"prawdziwa-milosc--hg-i-dm" jak dla mnie to prawdziwa była tylko ta opisana przez panią Rowling.
Oj dobrze nie będzie, a jedyne, co mogę powiedzieć to krzyż na drogę.
0,5/5 punktów

2. Grafika: (Razem:0,5/20 punktów)
a. szablon
Biało. Cztery przymglone zdjęcia: Toma, jakiegoś blondyna, którego nazwiska nigdy nie znałam i jak mniemam na dwóch pozostałych panna Lohan? Zdjęcia zupełnie wyrwane z kontekstu i beznadziejnie obrobione. Do tego przez cały nagłówek ciągnie się adres bloga. Wierz mi nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby mieć tak ohydnego szablonu u siebie. O!
I o czymś jeszcze zapomniałam o dużym tekście po lewej stronie 'Opowiadanie może zawierać nieocenzurowane treści.!' Jak na mój gust ta wiadomość jest niepotrzebna, tak samo jak ta kropka/wykrzyknik.
0/10 punktów
b. avatar
W Menu jadę w dół i dostrzegam avatar. Miga, ale na szczęście powoli. Znajdują sie na nim wszystkie zdjęcia z grafiki połączone w pary, tytuł oraz imiona głównych bohaterów. Oczywiście mam małe, "ale", otóż nie lubię migoczących avatarów.
0,5/5 punktów
c. estetyka
Od czego by tu zacząć? Tekst z ramki 'Their Story' nachodzi na 'Menu'. Wszystkie możliwe notki znajdują sie na stronie głównej. Brak rozdziałów w postaci osobnych linków, ulubieni w formie avatarów i różnice językowe; archiwum po angielsku, a reszta po polsku.
0/5 punktów

3. Treść: (9/50 punktów)
a. pomysł
Pomysł? A może raczej jego brak? Szczerze? Czytając Twoje opowiadanie miałam wrażenie deja lu (już czytane). Pomysł mało oryginalny i nieprzemyślany. Jesteś kolejną dziewczyną, która sądzi, że pisząc o Hermionie i Draco ma szanse na sukces.
Trwa siódmy rok nauki, w Hogwarcie, piękna Hermiona i równie piękny Draco, coraz częściej myślą tylko o sobie. Malfoy w roli ciepłych kluch i idealna Hermiona, wbijają kolejny gwoździe do mojej trumny. Hermiona zachodzi w ciąże z Draco. Zrywa z nim i spotyka się z jakimś Jacobem, który uważa, że Hermiona jest tylko jego. Ciągłe kłótnie, rozmowy Hermiony z własnym brzuchem i płacz bohaterów, to nie to, co z przyjemnością by się czytało.
0/15 punktów
b. narracja
Jak na moje oko posługujesz się dobrze znaną trzecią osobą, która w Twoim wykonaniu pozostawia wiele do życzenia.
4/10 punktów
c. kanoniczność
- zimny Draco Malfoy opętany miłością do Hermiony Granger zmienił się w ciepłe kluchy,
- Draco jako playboy,
- Hermiona chodząca piękność, z powodu złego samopoczucia opuszcza lekcje,
- żyjący Albus Dumbledore,
- Harry i Ron, podobnie jak Hermiona podczas siódmej klasy włóczą się po Hogwarcie,
- osobiste dormitorium Dracona,
- Hermiona i Draco, stare dobre małżeństwo, z naciskiem na stare.
0/10 punktów
d. poprawność językowa
Malfoy'a - Malfoya
ślizgon - Ślizgon
gryfonki - Gryfonki
ślizgonów - Ślizgonów
Ginni - Ginny
Brązwłosa - Brązowowłosa
przytknął - może przyłożył
brązwłosa - brązowowłosa
krukona - Krukona
Jacob'em - Jacobem
protu - prostu
Więc o której? - Więc, o której?
17 - siedemnasta
O umówionej godzinie gryfonka zeszła do głównego holu. - O umówionej godzinie, Gryfonka zeszła do holu głównego
-Chodźmy do twojego dormitorium...! - wykrzyknik by wystarczył
-Na pewno tego chcesz...? - tu to samo co wyżej, tylko wykrzyknik zamień na pytajnik.
Malfoy'em - Malfoyem
Jacob'owi - Jacobowi
-Ale... o czym wy... w ogóle mówicie...?! -zapytał przerażony [?] rudzielec. - ten pytajnik w nawiasie klamrowym, to co ma oznaczać?
5/15 punktów

4. Obrazowanie: (0/20 punktów)
a. świat przedstawiony
Dlaczego? No dlaczego? Przecież dziś w szkole byłam grzeczna...
Jak ja kocham opisy! A u ciebie? Pustka! Nie opisujesz nic. Świat Twoich bohaterów nie posiada żadnych kolorów, jest czarno biały. Przeważają niepotrzebne i zazwyczaj naciągane dialogi.
0/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
Hermiona, Draco, Harry, Rom, GINNY, Alicee, Jacob i panienka, którą Malfoy przeleciał po zerwaniu z Granger. Żadna z tych postaci nie ma swojego własnego charakteru i osobowości. Ich życie kręci się wokół przekleństw, sexu i przemocy.
Twoje postacie są nierealne i zupełnie nieciekawe.
0/10 punktów

5. Język:
Jak na ckliwą opowiastkę o wielkiej miłości to pojawiło się sie sporo wulgaryzmów. Humoru niestety brakuje.
0,5/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej
Już po przeczytaniu twojego opisu miałam ochotę wcisnąć czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu. Wyłączyć komputer i wylecieć na balkon krzycząc w niebogłosy. Jednak twardym trzeba być.
Czytając je miałam wrażenie, że to jakiś głupi żart dziewczyny, która nie ma, co zrobić z wolnym czasem.
Mała rada? Jak najszybciej skasuj opowiadanie, ale wcześniej nie zapomnij skomentować oceny.



Suma punktów: 10/100
Ocena: Troll

komentarze [5]
Ocena: 58. Ocena bloga: mcgonagall.mylog.pl
Kiedy: czwartek, 18 września 2008
Komentarzy: 0

Ocenia: Lucky
Kogo: mcgonagall


1. Pierwsze wrażenie:
Więc tak, wchodząc tutaj, jestem przygotowana na opowiadanie o Minerwie, tej starej już, a ta myśl niezbyt przypada mi do gustu, bo myślę sobie, cóż można dopisać jeszcze do jej niezbyt barwnego życia? Ale cóż, obowiązek obowiązkiem.
3/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 13/20 punktów)
a. szablon:
Kolorystycznie mi pasuje, bo uwielbiam czerń, ale ta szarość mnie odstrasza. Żadnych ozdóbek, a menu proste, ale czy aż nie za bardzo? Hm..., jak dla mnie za surowo tutaj...
7/10 punktów
b. avatar:
prosty i szary. To wszystko mogę napisać.
3/5 punktów
c. estetyka:
niby jest, a niby jej nie ma... Niektóre rzeczy się rozchodzą, a to nie wygląda zbyt pięknie...
3/5 punktów

3. Treść (Razem: 29/50 punktów)
pomysł:
Kiedy już weszłam do działu "o mnie" zobaczyłam, nie jak się spodziewałam starą MGonagall, tylko jej młodą wersję. Cóż, byłam trochę zaciekawiona, muszę przyznać. Opisy postaci są konkretne, fakt. Co do samego pomysłu... Chyba pierwszy raz natknęłam się na bloga o kochanej Minerwie, ale, szczerze mówiąc, nie jestem go ciekawa.
10/15 punktów
b.narracja:
trzecioosobowa, czyli taka jaką lubię.
10/10
c. kanoniczność:
Zgadza się, chociaż małe błędy są, ale naprawdę malutkie.
9/10 punktów
d. poprawność językowa:

-....jaką ktokolwiek kiedykolwiek i gdziekolwiek uszył. - ... jaką ktokolwiek (przecinek) kiedykolwiek i gdziekolwiek uszył.
- Niestety nie zauważyła niczego, do czego mogłaby się przyczepić. – Niestety (przecinek) nie zauważyła niczego, do czego mogłaby się przyczepić.
- nić- niż
- Na Merlina, gdzie ci się tak śpiesz? – Na Merlina gdzie ci się tak śpieszy?
- Ślizgońska ambicja- z małej : ślizgońska ambicja
- Pokoju Wspólnego- z małej: pokoju wspólnego
- Tak bardzo cię boli, że twój kot woli mnie od ciebie – Tak bardzo cię boli, że twój kot woli mnie od ciebie?
- Społeczeństwo będzie jednak podzielone pomyślał. – Społeczeństwo będzie jednak podzielone (przecinek) pomyślał.
- MGonagall najchętniej wstałaby i wyszła, żeby nie słyszeć konkluzji dyrektora. - opiekuna, bo przecież wcześniej pisałaś, że Dippet jest dyrektorem.
-...wytłumaczyła pokrótce, nie mając ochoty referować im całej historii dyktatury Sulli czy genezy drugiego triumwiratu. - nie napisałaś kto im to wytłumaczył.
- Dziś nawet Prorok nie wyszedł tylko te głupie ulotki. – Dziś nawet Prorok nie wyszedł (przecinek) tylko te głupie ulotki.
- Poza tym wiedziałam, że czytasz mugolską literaturę. – wiedziała? Wnioskując z wcześniejszych i późniejszych słów, nie wiedziała.
- Ile razy mam ci powtarzać, że nie wolno, słyszysz? Nie wolno! Pod żadnym pozorem wchodzić do łazienki prefektów?– nad tym zdaniem musiałam się chwilę zastanowić, a wciąż nie znalazłam jego sensu...
- No, bo on zachowuj się jak dziecko. – No, bo on zachowuje się jak dziecko.
- Wystarczy, że dzień wcześniej dałam popis swojego opanowania pomyślała z ronią i ruszyła do zamku. – Wystarczy, że dzień wcześniej dałam popis swojego opanowania (przecinek) pomyślała z ronią i ruszyła do zamku.
- Skrzaty Domowe – skrzaty domowe
- Eliksiry, eliksiry – raz piszesz z małej, a raz z dużej. Poprawnie jest z małej.
0/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 18/20 punktów)
a. świat przedstawiony:
dokładnie opisujesz krajobrazy, pomieszczenia itp. Dzięki tobie przed oczami stawały mi miejsca w Hogwarcie, które tak trafnie przedstawiłaś.
9/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów:
bohaterów opisałaś dość szczegółowo, a w tekście pojawiają się jeszcze inne cechy ich charakterów. Zachowanie Minerwy jak najbardziej przypomina ją w późniejszych latach.
9/10 punktów

5. Język:
Zdania prawie wszystkie są logiczne. Słownictwo- bogate. Wulgaryzmy- brak. Humor- to słowo nie pasuje to twojego opowiadania.
4/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
No cóż. Ogólnie, jeśli chodzi o treść, to jest dobrze, tylko wydaje mi się, że rozdziały są nieco za długie. Daję ci Zadowalający i mam nadzieję, że ta ocena ci wystarczy. Nie zainteresowałaś mnie, mówiąc szczerze.



Suma punktów: 63/100
Ocena: Zadowalający

komentarze [0]
Ocena: 57. Ocena bloga: snape-historia-zapisana-krwia.mylog.pl
Kiedy: czwartek, 11 września 2008
Komentarzy: 2

Ocenia: Teddy
Kogo: snape-historia-zapisana-krwia


1. Pierwsze wrażenie:
Nie lubię krwi, a tym bardziej historii krwią zapisanych. Toleruję Snape’a jedynie w opowieściach z najwyższej półki. Lubię czerń i z reguły lubię też szablony Liny, ale to ... Z resztą do tego jeszcze dojdziemy. W każdym razie pierwsze wrażenie nieszczególne. Jedyna nadzieja w tym, że jeszcze zdołasz mnie czymś zaskoczyć.
0,5/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 9/20 punktów)
a. szablon:
No, co to ma być?! Kilka zdjęć na czarnym tle złączonych ze sobą za pomocą winiety?!
Zapomniałabym o niezwykle cennych i niezwykle widocznych cytatach.
Monica Black? Jeśli to kolejna córunia Syriusza to muszę Cię rozczarować, ale z miejsca jesteś u mnie przegrana.
Chciałabym napisać trochę więcej o tej grafice, aczkolwiek w zasadzie nie ma o czym mówić.
2/10 punktów
b. avatar:
Godło Slytherinu niewiarygodnie oryginalne z resztą.
2/5 punktów
c. estetyka:
Jak dla mnie pojęcie względne, ale można uznać, że jest estetycznie jak najbardziej.
5/5 punktów

3. Treść (Razem: 9/50 punktów)
pomysł:
Pogrążyłaś się jeszcze bardziej niż ktokolwiek przed Tobą. Na dzień dobry zaserwowałaś mi jakąś piętnastoletnią idiotkę, która miałaby być córką Syriusza. Bardziej pustego i infantylnego stworzenia nie znałam już od bardzo dawna. Przykro mi, ale o ile Black miałby mieć jakieś dziecko to w moim mniemaniu zachowywałoby się ono zupełnie inaczej, a na pewno nie sprawiało wrażenia, że leci na kilkanaście lat starszego profesora od eliksirów.
5/15 punktów
b. narracja:
Piszesz w pierwszej osobie, rezygnując z klasycznej trzecioosobówki. Szkoda, bo mam wrażenie, że w niej spisałabyś się dużo lepiej.
4/10 punktów
c. kanoniczność:
Zacznijmy od tego, że cała opowieść opiera się na niekanoniczności, mam tu na myśli fakt, iż Syriusz Black jakimś cudem dorobił się córeczki. Ponadto wplątywanie Snape’a w rolę opiekuna to kolejny gwałt na kanonie.
Z czystym sumieniem mogę ci przyznać zaszczytną ilość zera punktów, podkreślając iż NIE TOLERUJĘ kolejnych bachorów Black’a, gdyż ów mężczyzna nie miał dzieci!
0/10 punktów
d. poprawność językowa
I tutaj zaczynają się prawdziwe schody. Przeszłam piekło, przedzierając się przez niezliczone ostępy błędów wszelkiej maści na tych mniej rażących począwszy, na tych bardziej widocznych skończywszy.
- Siedziałam w pokoju i jak gdyby nigdy nic przeglądałam się w starej lampie naftowej (przecinek) do której przymocowane było lusterko (przecinek) aby odbijało blask świecy.
- A reszta rodziny (przecinek) czyżby o mnie zapomniała?
- Nie wiedziałam i szczerze mówiąc (przecinek) nie obchodzi mnie to.
- Dlaczego chociaż inni uważają mnie za dobrą dziewczynę (przecinek) tak naprawdę nienawiść przepełnia moje wnętrze?
- Nagle poczułam jak fala furii wypełnia me serce przecinek) gwałtownie wstałam z krzesła przecinek na którym siedziałam i wertowałam książkę, podeszłam do okna, otworzyłam je i zamknęłam oczy.
- Gdy przez dłuższą chwilę nic na mnie nie wpadło (przecinek) z lękiem przez palce spojrzałam na świat.
- latee - latte
- Przepraszam czy nie jest pan wampirem? – zapytałam (przecinek) gdy w końcu pojęłam (przecinek) co dzieję się w wokół mnie.
- Mcgonagall - McGonagall
- szyji - szyi
- zdąrzyłam - zdążyłam
- ślizgonów - Ślizgonów
- Weasly - Weasley
- Ridlle - Riddle
- znaleść - znaleźć
- zarania dzieji - zarania dziejów
- zaczełam - zaczęłam
- nadzwykłego - nadzwyczajnego
- kmień - kamień
- pochodzeiem - pochodzeniem
- biblotece - bibliotece
- Quittcha - quidditcha
- nalerzy - należy
- przytakneła - przytaknęła
- S- ama-wiesz-kim - Sama-Wiesz-Kim
- denerwujaco - denerwująco
- warknełam - warknęłam
- dzierzył - dzierżył
- coróż - co rusz
- pominąc - pominąć
- szczegułu - szczegółu
- zauwarzyłaś - zauważyłaś
- wyszpetała - wyszeptała
- Vodemort - Voldemort
- Mialam - Miałam
W moim słowniku to oznacza tylko jedno ... null
0/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 2/20 punktów)
a. świat przedstawiony:
Trafiłaś mnie kilkoma opisami, szczególnie tymi z pierwszej notki, aczkolwiek zadziwiająca góra błędów sprawiła, że moje zauroczenie minęło równie szybko jak mijają wakacje. Właściwie tutaj też nie popisałaś się niczym szczególnym. Wszystko jest jakieś takie płytkie, nielogiczne, a miejscami oklepane.
Gdybym nie przeczytała wszystkich tomów Potter’a od deski do deski w ogóle nie wiedziałabym, jak wyglądają te wszystkie miejsca, w których toczyła się twoja akcja. A i tak było tych miejsc zaledwie kilka.
2/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów:
Doprawdy nigdy nie uważałam się za osobę o zbyt wygórowanych oczekiwaniach, a jednak nie znalazłam u ciebie niczego, co mogłoby tworzyć chociaż zalążek godnego uwagi bohatera. Wszystkie postacie zachowują się nierealnie, ale to pewnie dlatego, że wcale nie są rozwinięte. Nawet Monici nie potrafię sobie wyobrazić, a tym bardziej zrozumieć motywów jej postępowania.
0/10 punktów

5. Język:
Kaleczysz język polski, a tego nie mogę puścić mimo woli.
Potrafisz stworzyć jakąś tam atmosferę, ale błędy wszystko psują.
2/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
Po dokładnym zapoznaniu się z treścią opowiadania z czystym sumieniem stawiam ci najniższą ocenę w naszym rankingu. Mam nadzieję, że weźmiesz sobie kilka moich uwag do serca i poprawisz błędy. Wynik końcowy nie wziął się z mojego kaprysu ani nawet ze zwykłej ludzkiej złośliwości, lecz został oparty na suchych faktach.



Suma punktów: 22,5/100
Ocena: Troll

komentarze [2]
Ocena: 56. Ocena bloga: opowiesc-z-hogwartu.mylog.pl
Kiedy: środa, 3 września 2008
Komentarzy: 4

Ocenia: Lina
Kogo: opowiesc-z-hogwartu



1. Pierwsze wrażenie:
Pierwsze może i nie, bo przyznam bez bicia, że wiele razy chciałam przeczytać Twoje opowiadanie. Teraz nadarzyła się okazja, więc będę mogła je, mam nadzieję, w spokoju przeanalizować.
Opowieść z Hogwartu. Jaka opowieść? Nie mam zielonego pojęcia, ale aż zżera mnie ciekawość, więc wchodzę!
Uuuu... stop! Wróć! Zagalopowałam się trochę...
Rozglądając się tu i ówdzie doszłam do wniosku, iż mi się u Ciebie nie podoba. Tak dziwnie-nijako-beżowo-jakoś tam tutaj jest i to mnie najbardziej drażni!
Dręczy mnie pytanie, które zamierzam Ci zadać: Czemu zmieniłaś tamtą grafikę, która moim, jak zwykle skromnym, zdaniem była lepsza? No czemu?!
Możesz mi wyjaśnić?
0,8/5 punktów

2. Grafika: (8/20 punktów)
a. szablon
Nie mam szczególnego sentymentu do rysunkowych szablonów, a nawet powiem więcej - nie darzę ich jakąś wyjątkową sympatią tudzież masz wielki minus, moja droga. Choć nader uwielbiam Mangę, to patrząc na Twoja szatę graficzną, nie wiedzieć czemu, traci ona swój blask w moich oczach. Może to przez ten kolor?
Dalej - pattern. Powiem szczerze - nie podoba mi się zbytnio. Niby pasuje, ale jak dla mnie brakuje mu czegoś... nie potrafię powiedzieć dokładnie czego, no, ale coś zanim jest nie tak. Szczerze mówiąc darowałabym sobie go, lecz cóż mogę począć, skoro każdy ma inny gust? Niewiele. Takie musy-świrusy i esy-floresy są zdecydowanie nie dla mnie!
Punkt za ładny rysunek dziewczynki i pół za samodzielne wykonanie grafiki.
1,5/10 punktów
b. avatar
Nie ma go u Ciebie na blogu, tak więc muszę wejść na V-HP i skierować się do naszej księgi. Eureka! Wreszcie go widzę!
Hmmm... interesujący i na swój sposób tajemniczy. Nie mam się do czego przyczepić.
4/5 punktów
c. estetyka
Noo... w miarę estetycznie jest tutaj, jednak uważam, że wszystkie linki powinny być schowane. Menu i Wystrój mogą zostać - są okej, a reszta wio do działu 'o mnie' lub innej podstrony. Blog byłby wtedy bardziej czytelny, tak sądzę.
2,5/5 punktów

3. Treść: (37,5/50 punktów)
a. pomysł
Śmiem twierdzić, iż standardowo zaczęłaś, tylko że zamiast dziewczyny jadącej do Hogwartu, mamy do czynienia z niejakim Joshem. Pisałam kiedyś w pewnej ocenie, że nie lubię takich początków - są nudne i, jak dla mnie, przereklamowane. To tak dla przypomnienia.
W późniejszych rozdziałach też nic specjalnego sie nie wydarzyło, prócz przyjaźni Josha z Elpeth i przyjazdu Alexa do Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Jednak coś mnie zauroczyło, że z największą przyjemnością i niezmierną ochotą czytało mi się Twoje opowiadanie. Nie wiem, jak żeś to zrobiła, ale winszuję, i mówię to z czystym sumieniem.
Mam nadzieję, że bardziej rozkręcisz opowiadanie. Jak do tej pory - jest nieźle i tak trzymać!
7,5/15 punktów
b. narracja
Piszesz w pierwszej osobie i podchodzisz trochę pod współczesny slang, aż chciało mi się czytać!
10/10 punktów
c. kanoniczność
Nie wiem, w jakich czasach toczy się cała akcja, więc z ogromnym bólem serca - zaliczam [pisałam już, że uwielbiam kanon? Nie? A to interesujące...].
10/10 punktów
d. poprawność językowa
*Razem ze swoim kumplem [przecinek] Mattem, obnosi się po szkole i miota zaklęciami za każde krzywe spojrzenie [...]
*Powyżej oczekiwań - Powyżej Oczekiwań
*Na mój widok zrobiła przestraszona minę [...] - Przestraszoną - literówka.
*Z pewnym trudem umieściłem bagaż na półce, a klatkę postawiłem na siedzeniu [myślnik] obok siebie.
*[...] odpowiedziała matka [przecinek] próbując się uśmiechnąć.
*Dzwięki - Dźwięki
*sie - się
*Dzisiaj dwie pierwsze lekcje [przecinek] to transmutacja.
*owutemy - Owutemy
*Każdy nauczyciel obrony przed czarną magią, dostosowywał salę lekcyjną do swoich upodobań. - bez przecinka po 'magią'
*wszystki - wszystkie
*[...] gdzie przypatrywała się poczynaniom kandydatom na ścigających. - Zdanie prawidłowe: ...gdzie przypatrywała się poczynaniom kandydatów na ścigających.
*Ruszyłem w stronę krzyków i kłótni [przecinek] i po chwili znalazłem się w korytarzu na czwartym piętrze.
*nie Petryficus totalus, tylko Petrificus totalus
*Ta cholerna [przecinek] męska duma.
10/15 punktów

4. Obrazowanie: (15/20 punktów)
a. świat przedstawiony
Gdzieniegdzie się ukazał. Fajnie opisałaś pokój wspólny Krukonów, nową salę do obrony przed czarną magią i dom Alexa, jednak zapomniałaś o miejscach, typu błonia, Wrzeszcząca Chata, Trzy Miotły, Miodowe Królestwo i inne pomieszczenia w Hogwarcie. Gdybym nie czytała książki, w ogóle nie mogłabym sobie tego wyobrazić - a tak na marginesie, to nie wiem, jak wygląda dormitorium, w którym śpi Josh - więc.. przykro mi.
Tego mi właśnie najbardziej brakowało...
5/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
Naprawdę dobre. Podziwiam, bo po przeczytaniu całości pozwoliłam sobie zajrzeć do działu 'Bohaterowie.' W prawdzie opisałaś tam postacie bardzo szczegółowo, jak mniemam. W opowiadaniu również natknęłam się na ich opis - nie tylko zewnętrzny, ale i wewnętrzny.
Nie ma, więc, potrzeby, by dalej drążyć ten podpunkt.
10/10 punktów

5. Język:
Ładna polszczyzna, którą nader cenię. Jak pisałam wcześniej, czasem podchodzisz pod typowy, współczesny slang, który działał, oczywiście, na Twą korzyść. Ostatnio nudzą mnie, że tak powiem, dyplomatyczne opowiadania.
5/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej
Prócz zmiany szablonu i wrzuceniu linków do jakiejś podstrony, nie mam nic do zarzucenia. Absolutnie! Możesz być świadoma tego, że w pełni zasłużyłaś na swoją ocenę - byłoby lepiej, gdyby nie szata graficzna. Lecz opowiadanie masz naprawdę godne uwagi.
Cieszę się, że mogłam w końcu przeczytać Twoje dzieło i mam taką złudną [a może i nie] nadzieję, iż będę wpadać do Ciebie, jak tylko znajdę czas.
A tak między nami, to jak tam szkoła? [XD]



Suma punktów: 66,3/100
Ocena: Zadowalający


komentarze [4]
Ocena: 55. Ocena bloga: mirror-of-erised.mylog.pl
Kiedy: sobota, 30 sierpnia 2008
Komentarzy: 1

Ocenia: Di
Kogo: mirror-of-erised


1. Pierwsze wrażenie:
Chciałabym stąd uciec, i to szybko, bardzo szybko. Ale zacznijmy od początku. Podoba mi się adres bloga byłabym bardziej zadowolona gdyby był po polsku lub niemiecku. Przeraził mnie ten napis - Lily Evans. Dostałam ostatnio alergię na nią. Dalej może być, tylko ta biel nie jest dla mnie. No bardzo mi przykro, ale dzień dziecka się skończył.
Jak zwykle musze się uczepić czegokolwiek...
4/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 11/20 punktów)
a. szablon
Ekhem. Aż zaczęłam kichać - tak to alergia na biel.
Podoba mi się pomysł - minimalistyczny i ciekawy, ale jednak czegoś w nim brakuje. Cały szablon jest bialutki, jak ząbki pań z wielkiego ekranu - razi mnie to, zwłaszcza, że nie przepadam za tym kolorem. Nagłówek to średniej grubości, chyba zielony pas. Na boku jest kiepsko oprawione zdjęcie dziewczyny, którą jak mniemam jest Lily E. Za zdjęciem są chyba kwiatki, albo jakieś inne bazgroły. Pod fotografią jest strasznie długi napis: "kocha, nie kocha, kocha, nie kocha, kocha, nie kocha..." - irytuje mnie on. Domyślam się nawet o czym będzie Twa opowieść, a to źle, bardzo źle. Suwak bez zmian, bynajmniej w IE. Trudno, jak już kiedyś pisałam - Twoja, nie moja strata.
Ogólnie grafika zła nie jest, ale jak dla mnie jest zbyt minimalistyczny! Za bardzo! Ale zrobię dla Ciebie coś z dobrego serca - na zachętę.
7/10 punktów
b. avatar
Cóż nie widzę go nigdzie u Ciebie na blogu, znalazłam go na ocenialni. Co ja o nim mogę napisać? Jest kawałkiem szablonu i dobrze pasuje, ale mi się nie podoba, że nie ma go u Ciebie na blogu.
1/5 punktów
c. estetyka
Wszystko jest naćkane, żeby nie powiedzieć, że nawalone (praskiego języka wolę nie używać). Nie podoba mi się, że wszystko jest pod sobą. Może i jest to oryginalne, ale gryzie się z moją wizją estetyki. W moim mniemaniu brzydko wyglądają te Rozdziały i Ulubieni, chwała Ci za to, że wszystko jest w linkach, a nie avatarach. Nic więcej nie mam do napisania. Amen.
3/5 punktów

3. Treść: (Razem: 35,4/50 punktów
a. pomysł
I masz babo placek! Nie wiem co mam z tym fantem zrobić. Widzę potencjał w tym opowiadaniu, ale również nie da się nie zauważyć tego oklepanego tematu. Błądzisz, błądzisz, ale się odnajdujesz. Ale zacznę od początku...
Zaczęłaś ładnie, chociaż jak dla mnie początek był zbyt banalny - ale ładny. Było w nim coś takiego, co, jakby to napisać? Poruszyło mnie, chociaż sama nie wiem, co to było.
Rozdziały. Achh. Zachwycona była rozdziałem pierwszym, zwłaszcza początkiem. Bardzo, ale to bardzo spodobał mi się pomysł by zacząć od hmm, rozmyślań Hermiony, po przez przeniesienie się do Doliny Godryka...
Co ja mogę napisać jeszcze? Już wiem!
Temat oklepany - obie wiemy. Myślałam, że Twoje opowiadanie będzie się jakoś różnić od innych, ale niestety - pomyliłam się. Jest ono takie jak wszystkie opowiadanie o naszej ślicznej, pięknej, mądrej i uroczej Lily Evans. Zaczęłaś od szóstego roku nauki. Pokazałaś co nie co, ale nie obyło się bez tych całych romantyzmów, tak ja wiem - opowiadanie w ogóle ma być takie romantyczne. Ale te schadzki, ta nagła zmiana Jamesa, przypadkowe wpadnięcie na Adama z Ravenclawu i potem jeszcze jedno - w bibliotece. Wybacz, ale dla mnie to było podejrzane. Miałam dziwne uczucie, że ten Adam to się podkochał w naszej Lily. Cóż w tym dziwnego!
Przez te osiem rozdziałów zauważyłam, że troje chłopców podkochuje się w naszej ślicznotce. Tak ja wiem, szybko lecisz z miesiącami. Gdzieś tam była Lily, której spodobał się Syriusz, a potem Adam. matko! Dla mnie tego jest zbyt wiele!
Oryginalności to opowiadanie ma tyle, co harrlequiny - czyli malutko, bardzo malutko. Najbardziej z tego wszystkiego spodobały mi się te kwestie z Remusem Lupinem.
Amen!
8,4/15 punktów
b. narracja
Tutaj to mam bardzo dużo do napisania!
Zaczęłaś zgrabnym monologiem do czytelnika - ślicznie, pięknie i uroczo. Dalej. Pierwszy rozdział; jakaś dziewczyna opisuje coś z perspektywy czasu - jak się okazuje, jest to Hermiona Granger, która opowiada, jak to Harry Potter zabrał ją do domu swoich rodziców i znajdują listy. Moi mili i zaczęło się...
Każdy rozdział poprzedzony jest, hmm wywodami, tak je nazwijmy, panny Evans - podobają mi się, a dalej to ładna trzecio-osobówka, której, niestety, nie mam nic do zarzucenia.
10/10 punktów
c. kanoniczność

- boisko Quidditcha - boisko quidditcha.
- zdobiona runami myśliodsiewnia - zdobiona runami myślodsiewnia.
- będziemy w wrzeszczącej godzinę po tym - Wrzeszczącej. Z dużej litry.
Ekhem z kanonu to byłoby tyle. Niestety tutaj musze Cię pochwalić, i robię to z wielkim bólem serca.
A teraz marysuizm. Cóż tego to troszkę, ba, nawet dużo było. Czytając to opowiadanie miałam wrażenie, że każdy, magiczny bohater tej opowieści jest idealny pod każdym względem - ładny, wygadany, sympatyczny, miły. Robiłaś kogoś idealnego na siłę lub na odwrót, na przykład panna Colter, ona wydała mi się osobą aż za bardzo złą - ale być może tylko mi się tak wydaje. Napisze to po raz setny - ja mam taki punkt widzenia na te i inne rzeczy, dlatego też będzie tak, a nie inaczej...
5/10 punktów
d. poprawność językowa
- za tą drugą osobę - tę. To jest tak zwany błąd językowy, o ile się nie mylę to fleksyjny. Nie wiem czy Ci tłumaczyć, kiedy piszemy , a kiedy . Wytłumaczę Ci, dobrze?
Formy tą.tę używamy w zależności od tego jaka jest forma nadrzędnika. Na przykład:
* Widziałem kobie. - Zdanie to jest poprawne ponieważ forma deklinacji zaimka jest dobrana do formy nadrzędnika.
* Widziałem tą kobietę. - Te zdanie jest złe, ponieważ obie formy nie zgadzają się ze sobą. Amen.
Mam nadzieję, że wytłumaczyłam chociaż trochę.

- S-Skąd - S-skąd.
- też byś znała tą sztuczkę - tę sztuczkę.
- oznajmił Lupin(przecinek) parskając śmiechem.
- Włącznie z śmiercią - włącznie ze śmiercią.
- brudne i potargane włosy opadały jej na czoło(przecinek) a wykrzywiona z bólu twarz...
- oznajmił, głosem eksperta - przecinek jest tutaj zbędny.
- będziemy w wrzeszczącej godzinę po tym - będziemy we Wrzeszczącej godzinę po tym.
- Historii tatota - tarota.
12/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 10,7/20 punktów)
a. świat przedstawiony
Świat pokazałaś nam jako tako, coś jest, ale jednak nie do końca. Czas akcji widziałam, bohaterów również, miejsca akcji też, ale zabrakło mi ich opisów. Może skup się też na tym aspekcie opowiadania?
4,6/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
No tutaj mamy dużo opisanych przeżyć bohaterów. Miło mi, że skupiasz się na tym. Nie podoba mi się za te przesadzone idealizmem opisy zewnętrzne bohaterów. Widać, ze Twoi bohaterowie mają to coś, nie są postymi marionetkami w Twoich rękach, ale to jednak nie jest to. Brakuje im tej brzydoty, tego czegoś, co zrobi z nich normalnych ludzi, a nie lalki Barbie.
6,1/10 punktów
5. Język:
Doskonały, wyśmienity i cudowny. Używasz bardzo ładnych słów oraz zwrotów, niekiedy zastanawiałam się nad tym, czy może Ci nie podwyższyć trochę punktacji, ale zrezygnowałam z tego. Ja, pani czarnego humoru, uśmiałam się szczerze przy tym opowiadaniu, chociaż nie wiem, niektóre momenty były smutne -ale jak to bywa w życiu - nie zawsze jest kolorowo. To tyle z moich wywodów na ten temat - nie mam nic Ci do zarzucenia!
5/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
Wchodząc na Twojego bloga byłam pewna obaw, zastanawiałam się czy może nie oddać tegoż opowiadania komuś innemu, ale stwierdziłam - raz kozie śmierć... Ostatnio odeszłam od opowiadań miłosny, ale to była miła odmiana, zwłaszcza, że ładnie piszesz - nie licząc tego idealizmu). Nie wiem, ze ten temat jakoś specjalnie lubię, czy uwielbiam, ale t było naprawdę COŚ. Z czystym sumieniem mogę napisać, że jestem zadowolona z tego, jaką wystawiłam Ci ocenę i nie zmieniłabym tego za żadne skarby! Wiem, ze znowu czepiałam się wszystkiego jak rzep, ale co ja, biedna pchełka na to poradzę?


Suma punktów: 66,1
Ocena: Zadowalający

komentarze [1]
Ocena: 54. Ocena bloga sloneczny-bursztyn.mylog.pl
Kiedy: piątek, 29 sierpnia 2008
Komentarzy: 1

Ocenia: Teddy
Kogo: sloneczny-bursztyn


1. Pierwsze wrażenie:
Na początku chcę przeprosić za to, że to tak długo trwało, ale najpierw jakoś nie mogłam zebrać się w sobie, a później to już mylog nie działał prawie przez tydzień. W pierwszej chwili, gdy weszłam na Twojego bloga poczułam ziejącą w moją stronę pustkę i samotność. Być może nie widzę oczu wilka, ale oko mojej wyobraźni podpowiada mi, że nazbyt szczęśliwy to on nie jest ...
5/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 20/20 punktów)
a. szablon:
Na pewno jest wyjątkowo. Nie poprzez dobranie kolorów, lecz bardziej przez wykonanie.
Kiedy się tak przyglądam wilkowi na pierwszym planie ogarnia mnie niemalże czysta rozpacz.
Szablon zdaje się krzyczeć cały sobą o pomoc.
10/10 punktów
b. avatar:
Tutaj już oczy wilka są wyraźnie ożywione, błyszczą.
Przypatrując się bardziej ma się wrażenie, że zwierzę zaraz wyskoczy ze zdjęcia.
5/5 punktów
c. estetyka:
Wszystkie elementy tworzą jedną, zgrabną całość.
5/5 punktów

3. Treść (Razem: 43,5/50 punktów)
pomysł:
Główna bohaterka uwięziona w ciele wilka. Jak na mój gust z której strony by
nie patrzeć jej przeszłość można opisać jednym słowem: nieciekawa.
Była jedyną szlamą w Slytherinie, nie była zbyt dobra w magii.
Oryginalność tego opowiadania jest tak duża jak stąd do Oceanu Arktycznego.
Czegoś takiego nie czytałam w całej swojej blogowej karierze.
Treść nie jest tak przewidywalna jak np. w historiach miłości Dracona czy innych takich.
15/15 punktów
b. narracja:
Narracja trzecioosobowa. Właściwie nie widzę różnicy między pierwszym, a ostatnim rozdziałem.
Chodzi mi o to, że narrator nie zmienia swojego podejścia do akcji.
Cały czas jest mało zabawny, oryginalny i trochę zbyt melancholijny.
9/10 punktów
c. kanoniczność:
Reasumując Durmstrang w Rosji oraz inaczej nazywająca się żona Draco.
Do niekanonicznego Syriusza nic nie mam, ponieważ to była postać z tyloma lukami,
że można było rozwijać jego charakter w tą czy tamtą stronę bez żadnej różnicy.
6,5/10 punktów
d. poprawność językowa:
No tak przez tą moją wrodzoną leniwość oraz skłonność do brania sobie wszystkiego już gotowego postanowiłam skopiować sobie Twoje notki do worda i tym samym sprawdzić ich zawartość pod kątem poprawności językowej.
Wyszło na to, że albo mój program jest skrajnie ograniczony albo robisz mało błędów, ponieważ we wszystkich rozdziałach znalazł ich tylko kilka i to takich drobnych.
13/15 punktów


4. Obrazowanie: (Razem: 14/20 punktów
a. świat przedstawiony:
Narracja, w której piszesz jest na tyle dobra, że z łatwością można stworzyć dużo ciekawych opisów, ponieważ nie musisz sugerować się tylko tym, co wie jedna osoba (w przypadku narracji pierwszoosobowej). Możesz dowolnie wplatać losy reszty świata nie narażając się na nadinterpretację czy też stwierdzenie, iż Twoja postać jest wszystkowiedząca i wszędobylska (choć tak naprawdę nie wytyka nosa poza swoje najbliższe otoczenie).
Tak jak już gdzieś, kiedyś wspominałaś Twoje opowiadanie składa się przede wszystkim z opisów.
Chociaż niezwykle często pojawiają się również dialogi, które niestety wydają się być okrutnie wydarte z sensu.
Są to najczęściej jakieś zdania złożone, które wydobywają się nie wiadomo skąd.
No wiadomo tylko, że z ust Twoich bohaterów.
Jak na mój gust w tym opowiadaniu dialogi leżą i kwiczą i proszą, żebyś się nimi zajęła.
6/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów:
Może gdybym nie czytała Twojego opowiadania z powodu tego, że to moja „praca” byłabym w stanie bardziej zachwycić się postaciami i ich ruchami, jednakże jestem tak zmęczona przebrnięciem przez te wszystkie rozdziały, że już po prostu nie mogę się doczekać dopisania ostatniego zdania do tej oceny. Nie zauważyłam u Ciebie powielania charakterów postaci opowiadania, każdy posiada inną osobowość. Oczywiście niektóre cechy charakteru są wspólne dla bohaterów, jednak takie rzeczy zdarzają się niezwykle często w prawdziwym życiu. W końcu ludzie zadają się ze sobą głównie ze względu na wspólne zainteresowania i wspólne stanowisko odnośnie jakiegoś temat.
8/10 punktów


5. Język:
Naprawdę bardzo fajnie piszesz.
5/5 punktów


6. Słowo końcowe od oceniającej:
Samą treścią opowiadania mogę być zachwycona, aczkolwiek nie zamierzam w najbliższym czasie zostać Twoją czytelniczką. Przede wszystkim na jakiś czas mam dość Twojej historii (przeczytanie tylko rozdziałów na raz!), a poza tym ostatnio ledwo starcza mi czasu na czytanie tego, co już czytam, a co dopiero na pisanie własnego opowiadania!



Suma punktów: 87,5/100
Ocena: Powyżej Oczekiwań

komentarze [1]
Ocena: Kopiarka http://szczerze-i-brutalnie.mylog.pl/omnie
Kiedy: czwartek, 21 sierpnia 2008
Komentarzy: 7

Właścicelka tej ocenialni douściła się
czegoś bardzo złego, co z urzędu
jest ścigane, bynajmniej tutaj.


Droga, nasza i była już oceniająca, Liddi z czystym sumieniem mogę Cię wykopać z tej ocenialni!
Powód?
Jeden. Konkretny. A jaki? Kopia Skali ocen, prawie że kryteriów i i regulaminu.
Liddi, to było głupie z Twojej strony, ba nawet dziecinne! Myślałaś, że ja, albo ktoś inny nie zauważy rażącego podobieństwa? To się dziewczyno pomyliłaś i to grubo.
Liddi, wiesz, widziałam wiele ocenialni i żadna, powtarzam żadna, nie miała aż tak łudząco podobnych rzeczy jak my...
Na łamach tejże ocenialni mogę napisać, że dałam Ci drugą szansę. Chciałam być dobra, a Ty ją zmarnowałaś. To wyłącznie Twój problem i Twoja strata, a ja byłam głupia - cóż za naiwność się płaci.
Teraz pewnie dostanę baty od dziewczyn, że Ci dałam szansę, cóż przyjmę je z pokorą!


Oto screeny z Twojej ocenialni:


















Ostatni screen również jest łudząco podobny, to Ocenionych na starym szablonie. Tego Ci nie udowodnię, ale ten, kto odwiedza nas często zauważy podobieństwo.


Tak więc mogę napisać, że wylatujesz i to z hukiem. Jeśli czegoś nie zrobisz z tymi kopiami to załatwię to inaczej, znacznie inaczej i gorzej. A wiesz, że ja słów na wiatr nie rzucam...



Di

komentarze [7]
Ocena: 53. Ocena bloga: hermiona-kontra-draco.mylog.pl
Kiedy: środa, 20 sierpnia 2008
Komentarzy: 1

Ocenia: Di
Kogo: hermiona-kontra-draco


1. Pierwsze wrażenie:
Boże uchowaj! Nigdy więcej! Nigdy!
Zacznę od adresu, dobrze? Może i mój blog prywatny też nie ma wyszukanej nazwy, ale nie jego dziś oceniamy - tylko Twoje opowiadanie. Hermiona kontra Draco, mam nadzieję, ze to będzie na zasadzie wróg - wróg, a nie, że nagle się w sobie bezgranicznie zakochają! Ale mam bardzo dziwne uczucie, ponieważ po szablonie widzę, że to będzie romansidło... Mam wrażenie, że taka radosna twórczość już mnie nie bawi, naprawdę... Mniejsza o to...
Teraz przejdźmy do wyglądu - ja chcę stąd wyjść! Strasznie nie podoba mi się to co widzę. Moim skromnym zdaniem, to "cudeńko" odstrasza innych... Czemu tak uważam? Bo mnie odstrasza!
Precz szatanie!
1,1/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 5,5/20 punktów)
a. szablon
Ekhem, ekhem... Od czego by tu zacząć? Eureka! Wiem! Zdjęcie - jest naprawdę śliczne, ale wygląda, jakby było tylko i wyłącznie wklejone i nawet nie obrobione. Ramka gdzie jest blog - istna porażka! Czemuż to? Nie przepadam za bardzo za tego typu ramkami (z suwaczkiem), i jakaś krótka ona, za to na dole mamy ulubionych i po boku wierszyk... Nie wiem czy kicz, czy nowość...
Ogólne podsumowanie? Miałam wrażenie, że grafika ta robiona była w Paint'cie - tylko tyle.
Co to htmlu, czy innych tego dupy drobiazgów... Nic dodać, nic ująć... Tragedia...
2/10 punktów
b. avatar
Chwała Ci jedynie za to, że jest, bo nie pasuje. Wróć! Może pasuje do ogólnej tematyki, ale nie do szablonu. Przykro mi.
0,5/5 punktów
c. estetyka
Nie mam już siły, a dopiero co zaczęłam. Jak ja nie lubię wycentrowanego tekstu! Kiedy Wy się nauczycie?! Podoba mi się, że menu nie jest zagracone, tylko szkoda, ze jakoś ładnie nie jest poukładane. Nie ma też tego co lubię najbardziej - odnośników do każdego rozdziału, uwierz, tak jest naprawdę lepiej. I ostatnia rameczka z ulubionymi - powiem szczerze, że tutaj pasują te avatary. Lecz... nie sądzisz, ze jest ich nazbyt dużo?
3/5 punktów

3. Treść: (Razem: 4/50 punktów)
a. pomysł
Ratuj mnie, mój Boże! Ratuj!
Na początku muszę Cię przeprosić - przeczytałam tylko dwie pierwsze notki, reszty nie zdołałam, tylko poczytałam po łebkach i wyszukałam co ciekawsze fragmenty.
Nieodczytałam się, który to rok - moja wina...
Pomysł?! Wolne żarty! Dracon Malfoy i Hermiona Granger, znane mi połączenie i kochane, ale co to do licha jest?! Draco fajtłapa, a Hermiona superbohaterka?! Draco traci pamięć i opiekuje się nim nasza idealna Hermiona. Gdzieś tam wątek przepowiedni, bity... Koniec więcej nie odczytałam. Może to i lepiej? Uwierz mi, ze nawet jak bym przeczytała to opowiadanie od deski do deski nie dostała byś więcej punktów.
3/15 punktów
b. narracja
No powiedzmy, że się starałaś, ale jakoś nie udolnie. Ale muszę Cię też pochwalić - ostatnia notka naprawdę była odrobinę lepsza. Ale Twój narrator jest straszny. Pomimo, że to jest 3-osobówka to jest ona najgorszą jaką kiedykolwiek widziałam. Narrator często - gęsto się gubi, ucieka w kąt i siedzi cicho. I znowuż, co czego nienawidzę - przewaga dialogów nad opisami. Poratujcie Wy mnie ludzie.
1/10 punktów
c. kanoniczność
Mhm, zacznę może od Twojego przekręcania nazwisk. Nawet będę miła i po odmieniam Ci je przez przypadki. Błędów masz dużo, bardzo dużo!
- Albus Dumbledore, dobrze, tu jest dobrze, gorzej z odmianą. Napiszę ją dla Ciebie.
M. Albus Dumbledore
D. Albusa Dumbledore'a
C. Albusowi Dumbledore'owi
B. Albusa Dumbledore'a
N. z Albusem Dumbledorem
M. o Albusie Dumbledorze
- Bellatriks Lestradge - Bellatriks Lestrange
- Wesleyów, Artur Wesley etc. - Artów Weasley, Weasleyów. Odmienię.
M. Artur Weasley, Weasleyów
D. Artura Weasleya, Weasleyów
C. Arturowi Weasleyowi, Weasleyom
B. Artura Weasleya, Weasleyów
N. z Arturem Weasleyem, z Weasleyami
M. o Arturze Weasleyu, o Weasleyach
- Percego - Percy'ego. Odmienię.
M. Percy
D. Percy'ego
C. Percy'emu
B. Percy'ego
N. z Percym
M. o Percym
- Snapa - Snape'a. Odmienię.
M. Snape
D. Snape'a
C. Snape'owi
B. Snape'a
N. ze Snape'em
M. o Snape'ie
- Harrego - Harry'ego. Chyba nie musze odmieniać? Odmieniamy jak wyżej.
- Sliterin - Slytherin
- Grimladium Place - Grimmauld Place
- Trelawelny - Trelawney
- Quiddicha - z małej literki piszemy
- Dean Tchomas - Dean Thomas
- Peter Petergrew - Peter Pettigrew
- Grabble - Crabbe
- Hosmegd - Hogsmeade.
- Pancy - Pansy Parkinson
- Colin Crevey - Colin Creevey
- Bleis Zabini - Blaise Zabini
- Slugorn - Slughorn
- Eksperliamus - Expelliarmus
- Olivier Vood - Olivier Wood
- Dorcas Mendower - Dorcas Meadowes
- Malfoy-Manor - Malfoy Manor
- krukonka - Krukonka
- Śmierciożerców - śmierciożerców
- ulica Nokturna - ulica Śmiertelnego Nokturna
- Szlama - szlama
- cruciatus - Cruciatus
Błędów było jeszcze od groma. Do tego niech dojdzie Twoja idealna Hermiona G. i mamy zero punkcików. Już nawet nie patrzę na te walki, na tą parę...
0/10 punktów
d. poprawność językowa
Boże uchroń! Albo dobij, obojętne...
- Plan nie był dość dopracowany. Od samego początku i wszyscy o tym wiedzieli. Prawdopodobnie wszyscy oprócz samego Voldemorta o tym wiedzieli. - Plan nie był do końca dopracowany i wszyscy o tym wiedzieli, prócz samego Voldemorta.
- Nikt nie wątpił w swojego mistrza któremu po czternastu latach wreszcie udało się powrócić i pokazać że tak naprawdę nie został pokonany. Stał teraz dumnie wyprostowany przed obliczem swoich ludzi , którzy spoglądali teraz na niego z ciekawością i strachem. Na przodzie stał uniżony Lucjusz Malfoy , któremu udało się jakoś wykaraskać z kłopotów. - Nikt nie wątpił w swojego mistrza, któremu po czternastu latach, wreszcie udało się powrócić i pokazać, że tak naprawdę nie został pokonany. Stał teraz dumnie wyprostowany przez swoimi ludźmi, którzy przyglądali mu się z ciekawością i strachem. Na przedzie stał jego uniżony sługa, Lucjusz Malfoy, któremu udało się uniknąć kłopotów.
- stojący przy dzrzwiach Draco - drzwiach
- Nie czuł czegoś podobnego. Mrok opanował jego ciało a serce stanęło na dłóższą chwilę - Nigdy nie czuł czegoś tak podobnego, mrok opanował jego ciało, a serce stanęło na dłuższą chwilę.
- Jedyne co do tej pory wiedział to to że nazywał się Draco Malfoy pochodził z arystokratycznej rodziny , żywicieli czystej krwi od wielu pokoleń i że był draniem co Hermiona i pozostali Wesleye dawali mu często do zrozumienia - Jedyne do tej pory wiedział tylko tyle, że nazywa się Draco Malfoy i pochodzi z czystej krwi rodziny arystokratycznej i, że był draniem, przez co Hermiona i pozostali Weasleyowie dawali mu do zrozumienia.
- Byli brudni , (usmorani) ale szczęśliwi i przede wszystkim żywi. - usmoleni, a o przecinku nie wspomnę
- Ginny zerwała się na ich nogi i wyściskała wszystkich nie pewnie podchodząc do Harrego. - Ginny zerwała się na proste nogi, wyściskawszy wszystkich, niepewnie podeszła do Harry'ego.
- Hermiona niepewnie patrzyła na nieprzytomnego Dracona(przecinek) zastanawiając się co powinna zrobić.
- Tymczasem do zobaczenia 1 września - pierwszego września. Liczby piszemy słownie
- Skręcili w jedną uliczkę a następnie w drugą - Skręcili w jedną uliczkę, a następnie w kolejną.
- Było późne popołódnie - popołudnie
- z lekkim dekoldem - dekoltem
- Między chłopcami zawrzała walka - wybuchła
- Dolina Godryka wydawała się być opuszczona o tej porze roku. Wielu mieszkańców szykowało swe pociechy do szkoły choć mieszkało tu już nie wiele rodzin. Poczuł dziwny ścisk w żołądku gdy przechadzał się między grobami. Aż znalazł ten który szukał. W ręku trzymał niezapominajki. Ukochane kwiaty Lily. Wiedział o tym ponieważ znał ją tak dobrze. Przyklęknął i z czułością dotknął płyty grobowej. Poczuł jak łzy wzbierają mu się pod powiekami. Po raz pierwszy od dawna płakał. - Dolina Godryka o tej porze była prawie że opuszczona. Wielu mieszkańców szykowało swe pociechy do szkoły, choć nie pozostało tutaj zbyt wiele rodzin. Poczuł dziwny ścisk w okolicach żołądka, gdy szedł między grobami. Znalazł ten, którego szukał. W dłoni trzymał niezapominajki, ukochane kwiaty Lily. Uklęknął i z czułością dotknął grobową płytę (swoją drogą, płyt nie było. To nie Polska). Poczuł, jak łzy zbierają mu się w kącikach oczu. Po raz pierwszy od dawna zaczął płakać.
- Śmieciożercy roztąpili się - rozstąpili
- Gdy się obudził(przecinek) drżał cały otumaniony nagłym bólem.
- Powiedział(przecinek) gdy Harry skończył
- Bezliotośnie rzucone zaklęcie - bezlitośnie
- Był późny wieczór(przecinek) gdy zmęczona dotarła do domu
- Ron miał wrażenie(przecinek) że zaraz wyjdzie z siebie i stanie obok
- Kilka uczniów spało - kilkoro
- Minęło trochę czasu(przecinek) gdy udało mu się otworzyć oczy
Więcej nie wypisuję, chyba starczy taka próbka, prawda? Tu również, z czystym sumieniem stawiam zero! Po prostu ten punkt leży i kwiczy... a ja zaraz z nim!
0/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 0,3/20 punktów)
a. świat przedstawiony
Czy ja mogę to pozostawić bez komentarza? Tu prawie nic nie ma! Rozumiesz, nic! A jak coś jest, to po prostu, marne. Ot co...
0,2/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
Ja chyba sobie strzelę w łeb! Tu nie ma nikogo więcej prócz marysuistycznej Hermiony, i... Dracona ciapy.
0,1/10 punktów

5. Język:
Nie wiem od czego zacząć? Humoru tu prawie za grosz nie ma, nie wspomnę o słownictwie, czy logiczności zdań.
0,5/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
W pierwszej chwili pomyślałam, ze to jakaś prowokacja. Zastanawiam się również, ile Ty masz lat, bo piszesz jak obłąkana ośmiolatka. Nie wiem, co sobie myślałaś, zgłaszając się do mnie - ale, po raz kolejny to piszę, to Twoja strata, nie moja. Ja jedynie straciłam niecałe cztery godziny - nic więcej. Okey, odrobinę moja psychika ucierpiała, ale co tam... Chcesz dobrą radę? Znajdź beta - korektora, pisz razem ze słownikami i przede wszystkim - myśl nad tym, co piszesz, bo bez tego ani rusz! Mam nadzieję, ze nie masz mi tego za złe, ale nie mam jak inaczej Cię ocenić. Miałaś za dużo błędów wszelakiego rodzaju i maści. odsyłam do naszego forum, gdzie z czasem znajdziesz porady.



Suma punktów: 11,4
Ocena: Troll

komentarze [1]
Ocena: Księga Wpisów
Kiedy: niedziela, 17 sierpnia 2008
Komentarzy: 15

W związku z ostatnimi wariacjami naszego ukochanego Myloga, zostałyśmy zmuszone, by przenieść Księgę Wpisów właśnie tutaj.

Bardzo prosimy o ponowne wpisy tych, którzy się zgłosili, a nie ma ich w Kolejce!

Oczywiście zapraszamy wszystkich do zgłaszania się!

Z wyrazami szacunku,
Załoga V-HP

komentarze [15]
Ocena: 52. Ocena bloga: zapomniane-tajemnice.mylog.pl
Kiedy: poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Komentarzy: 1

Ocenia: Lina
Kogo: zapomniane-tajemnice



1. Pierwsze wrażenie:
Weszłam i po części oślepiła mnie błoga czerń. Tak, to zdecydowanie moje klimaty! Mogłabym tutaj nawet zamieszkać, o ile byłoby to zresztą możliwe.
Droga Shitzune [czy to nie aby nie japońska ksywa?] zdecydowanie jestem na tak i nic tego nie zmieni, a biorąc jeszcze pod uwagę Twój tajemniczy adres - 'Zapomniane Tajemnice'. Czyje, i przede wszystkim, jakiego rodzaju tajemnice tudzież sekrety? Tego nie wiem, ale dowiem się już niebawem!
5/5 punktów

2. Grafika: (18,5/20 punktów)
a. szablon
Chyba po raz drugi trafiłam na naprawdę dobrą i solidną grafikę. Wielka szkoda, że nie jest Twojej roboty, lecz nie każdy ma smykałkę do szablonów. Doskonale Cię rozumiem i nadal podziwiam szablon, bo strasznie mi się podoba. Ma w sobie, jak to niektórzy mówią, 'to coś'. Coś tajemniczego, co mnie przyciąga. Niewiele jest takich szablonów, bynajmniej ja tak twierdzę, a ostatnio zrobiłam się strasznie wybredna co do szat graficznych. Czasami działają na mnie jak płachta na byka, zniechęcając do czytania opowiadań. U Ciebie jest inaczej i chwała Tobie za to!
9,5/10 punktów
b. avatar
Jest i avatar, który, oczywiście, pasuje!
5/5 punktów
c. estetyka
Zachowana, ale Lina jak to Lina - wybredna!
Nie podoba mi się to, że tekst jest po prawej stronie.
4/5 punktów

3. Treść: (47/50 punktów)
a. pomysł
Jak sie dorwałam, to nie mogłam oczu oderwać, ot co!
Pomysł oryginalny, dopracowany i wprost genialny. Pierwszy raz się z takim czymś spotkałam. Z reguły jest tak, że dziewczyny piszą o dzieciach zacnej Trójki Hogwarckiej albo o ich dalszych losach, wyciągniętych z własnej, wyimaginowanej, czasem pozbawionej charyzmy i autentyczności, wyobraźni. Tutaj miałam odczynienia z czymś... z czymś innym; wciągającym, tajemniczym i niepoprawnym jednocześnie! Mówiąc mniej 'poetycko' - młoda dziennikarka, Miranda Prewett, podejmuje się rozszyfrowania tajemnic Rodu Blacków. Decyduje się na ten czyn po bardzo interesującej rozmowie z niejakim Colbertem, jej przyjacielem, któremu zawdzięcza pracę w 'Nuda Veritas'. Później pomaga również Scottowi Gampowi, który pragnie oczyścić wujka z oczerniających go zarzutów i tym samym udostępnia dziewczynie potrzebne informacje do artykułu. Takie pomysły się chwali. O dobry Boże, oby więcej takich powiastek powstawało na tym Mylogu! Dalej nic nie zdradzę. Niech każdy sam przeczyta Twoje dzieło, bo niewątpliwie to opowiadanie dziełem nazwać można, a nawet trzeba!
A teraz co mi się nie podobało:
- za dużo tych wszystkich nazwisk, czasami się aż gubiłam pośród tych wszystkich postaci, ale dobrnęłam do końca i nie żałuje.
- strasznie skakałaś w prologu, co mnie denerwowało.
- nie przetrawiłam też tego, że Miranda i Colbert wiedzą tak dużo o mugolach, chociażby o Nowym Testamencie.
I to wszystko! Amen!
13,5/15 punktów
b. narracja
Ukochana trzecioosobówka!
10/10 punktów
c. kanoniczność
Oczywiście, że jest. A jakże mogłoby być inaczej...
10/10 punktów
d. poprawność językowa
Hmmm...
*1937 - ale co? Czy nie powinno to brzmieć nienastępująco: 1937 rok!, bo podejrzewam, że o to tutaj chodzi i w pozostałych tak samo!
*Nie 'Ychm…', bo to jakoś tak dziwnie brzmi, tylko: Ykhm...
*'Szok, w tych kochanych, ciemnych oczach, które dawniej spoglądały z oddaniem na najmłodsze dziecko. Które kryły w sobie całe matczyne ciepło, cały ogrom uczuć, bezgraniczne morze bez dna. - Powtórzenie.
*Nie półwyspu bałkańskiego, jak napisałaś, tylko Półwyspu Bałkańskiego
*Nie tedy, tylko wtedy. Literówka.
*'Będąc źródłem – osusza się doszczętnie, bo tamci - tamci, którym przecież zabrał wszystko, co mieli! - wciąż walczą, nie ustają w trudach, by zdążyć, nie zapomnieć, utrwalić.' - Przed 'wciąż usunęłabym myślnik, a słowo napisała z wielkiej litery.
*'... kto pociąga za sznurki, a kto tańczy, niczym marionetka?' - Przed niczym nie stawiamy przecinka, ponieważ stosujemy porównanie.
*'Podszedł, jak gdyby nigdy nic, mrugał tymi swoimi wspaniałymi oczami, mówił cicho, mówił, spotkanie, kolacja, jutro, wieczorem.' - Zdanie prawidłowe: Podszedł, jak gdyby nigdy nic. Mrugał tymi swoimi wspaniałymi oczami, mówił cicho, mówił: spotkanie, kolacja, jutro, wieczorem.
*'A potem powiedziała nie, wzięła torebkę i wyszła.' - Zdanie prawidłowe: A potem powiedziała: 'Nie', wzięła torebkę i wyszła.

Więcej nie było.
13,8/15 punktów

4. Obrazowanie: (20/20 punktów)
a. świat przedstawiony
Znalazłam... znaczy, a zresztą... co ja będę tutaj dużo mówić?
No świetne po prostu.
10/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
O... tu dodam coś. Oczywiście pomińmy ten fakt, że wszystko zgrabnie i pięknie Ci wychodzi, jeśli mowa o ludziach. Bo, niewątpliwie, doskonale uchwytujesz charakter oraz osobowość postaci. Przejdźmy jednak do skrzatów domowych, które darzę ogromną sympatią.
Cytuję: 'Harry Potter, panienko? Czy to nie ten sławny piosenkarz?'
Ten tekst któregoś ze skrzatów mnie kompletnie rozbroił, iż spadłam z krzesła, tarzając się ze śmiechu po podłodze!
10/10 punktów

5. Język:
Piękna polszczyzna, doprawdy, i humor był, wszystko na swoim miejscu. Przekleństwa? Jakaś tam 'dziwka' czy coś obiło mi sie o uszy, a poza tym to bardzo sympatycznie. Aż chciało się czytać!
5/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej
No! Po raz pierwszy chyba mogę rzecz, że jestem zadowolona z całości, a jakże!
Nic, powtarzam, NIC mi nie brakowało, nie skarżyłam się na niedoskonałości - mam na myśli samą treść bloga. Szablon mnie wprost urzekł swym wdziękiem, i czym tam jeszcze sobie życzysz. Ogłaszam wszem i wobec, z najczystszym sumieniem, stawiając krzyżyk na lewym obojczyku, iż w pełni zasłużyłaś na swoją ocenę i masz talent, dziewczyno!
Było mi niezmiernie miło czytać Twojego bloga, mimo mej wrodzonej krytyki, ironii i sarkazmu, towarzyszących mi przy każdej ocenie, którym dałaś dziś odpocząć.



Suma punktów: 95,5/100
Ocena: Wybitny


komentarze [1]
Ocena: 51. Ocena bloga: lily-james-i-reszta.mylog.pl
Kiedy: niedziela, 10 sierpnia 2008
Komentarzy: 0

Ocenia: Cassidy
Kogo: lily-james-i-reszta


1. Pierwsze wrażenie:
Zbiera mi się na wymioty, kiedy czytam nazwę. Podłamana jestem. Słodka Lily, jej ukochany James i reszta jakaś. Ale czego reszta? Żelkowych myszek, kolorowych kamyczków czy może tubek farby? Strasznie niemelodyjnie to brzmi. I w dodatku Evansówna, którą ostatnio znienawidziłam. Wyrosłam z niej. Od tak. Wchodzę z uczuciem okropnym. Jednak widzę szablon do zniesienia. Mimo to i tak jestem na duże nie.
1/5 punktów

2. Grafika: (Razem: 15/20 punktów)
Ciemna kolorystyka. Dużo zdjęć nieciekawie poskładanych w średnio wyglądającą całość, oraz jak mniemam kawałek Londynu. Big Ben, doprawdy? I hogwartowe godło. Mało błyskotliwy cytat, który służył jako „wierszyk” na nagrobku Potterów. Grafika przeciętna. A cóż – html? Całkiem do zniesienia. Szkoda, że nie Twój.
6/10 punktów
b. avatar
Eee? Ja tam widzę pełno mróweczek.... Ale całkiem ładnych, tyle tylko, że nieco zamazanych i potrzeba dobrych oczu, których brakuje mi, aby zobaczyć, co to za mróweczki.
4/5 punktów
c. estetyka
Bez zastrzeżeń.
5/5 punktów

3. Treść: (Razem: 20/50 punktów)
a. pomysł
Lily Evans oraz Huncwoci, którzy jak mniemam są właśnie tą „resztą”. Pisząc o owej Pannie Zielonookiej trudno jest w ogóle mówić jakimkolwiek pomyśle, tak samo jest z Jamesem oraz ową „resztą”. Czasem zastanawiam się, dlaczego ludzie są tak mało pomysłowi, aby opisywać tak małostkową postać. Aż mi żal, po prostu. Czasy wielkiej czwórki i Evansówny wyszły z mody. Uwierz mi! Jednak mam nadzieję, że będą dobrze opisane. Zabieram się do czytania.
Więc cały prolog był poprawnym opisem sytuacji, aczkolwiek styl był trochę suchy, nie przypadł mi do gustu. Jednak to prolog – wybaczam. Cóż, w tym opowiadaniu Lily jest zupełnie standardowa, taka jak wszędzie. Ruda, Zielonooka, niska, marząca o prawdziwej miłości, nienawidząca Pottera i jego bandy.
Rozdział pierwszy nie zapowiada się najlepiej. Otóż okazało się, że przyjdzie czytać mi pierwszoosobówkę. Warto przyznać, że pierwsze osoby są dla mnie nieco jak brud za paznokciami. Ale czytam.
Ba, Cass nigdy się nie myli! Mówiłam, że standard! Ach, więc nasza perfekcyjna Lily już w pierwszym rozdziale umówiła się z chłopcem imieniem Diego. Na randkę. Ideał oczywiście, a jakby inaczej. Zabrał ją do Hogesmeade, gdzie przesiadywali także James oraz jego dziewczyna. Taa, Potter nie odrywał wzroku od „Lilusieńki”. A co tam, norma. Tuż po randce, gdy weszła do pokoju wspólnego... ha, James czekał na nią, z propozycją „odnowienia znajomości”. [chodzi o to, że kiedy James miał dziewczynę nie zaczepiał Lily przez cały czas] Lily zrobiła to samo, co zrobiłyby miliony innych Lilek na jej miejscu. Powiedziała nie, a potem czując się źle poszła do swojego pokoju płacząc, gdzie pocieszały ją jej super-przyjaciółki, których w świecie rzeczywistym nigdy niema. Ach, och, ech. Gdy Liz, Kelly i Rachel o nazwisku iks [do tej pory wiemy o nich tylko tyle jak się nazywają, a w prologu mamy ich nikły opis, który właściwie o niczym nie mówi] smacznie chrapały, Evansówna nie mogła spać. W dodatku na dworze słyszała wycie jakiegoś zwierzęcia. Gdyby ktoś zechciał spytać mnie o zdanie, to mogłabym zgadywać co stanie się w kolejnym rozdziale. Lily dowie się o Remusie jako wilkołaku. I wcale się nie pomyliłam. Tak było. Ruda dowiedziała się. Lupin obiecał wybaczyć Lily wtrącanie się w nie swoje sprawy, jeśli ta będzie milsza dla Rogacza... I ba, chyba była. Pewnego dnia, kiedy szukała Diega, swego ukochanego, znalazła go, jednak on rozmawiał ze swoim kolegą. O niej, rzecz jasna. Okazało się, że ich chodzenie było tylko zakładem. Ruda słysząc to spoliczkowała go, po czym rzuciła na niego drętwotę, no, nie tylko ona. Okazało się że James postanowił zrobić to samo, w tej samej chwili. A potem... próbował ją pocałować, jednak ona zwiała... I kolejny rozdział...Lily przygotowuje się do balu, na którym będzie także Potter. Wraz z koleżankami wybrała się do Hogesmeade. Wchodząc do któregoś z kolei sklepu, wyczerpana w końcu zauważa sukienkę, która leżała na niej idealnie. Właśnie z powrotem ubierała się w swoje ubrania [była w jednak kabinie z Rachel, Kelly i Liz, swoimi przyjaciółkami] gdy Potter ni stąd ni zowąd otworzył drzwi kabiny, widząc Lily w samym staniku i spodniach. Ach, standard, standard i jeszcze raz standard... Ale, ale. Właśnie na owym balu Lily pogodziła się z Jamesem. Nie będę opowiadała w jaki sposób ale pogodziła się. I tym samym przyjaciółka Lily, Rachel pokłóciła się z Black’iem. Czego nie uważam za dobry pomysł bo wyszła Ci z tego druga para Lily-James. A z Petera zrobiłaś wielkie NIC. Wiem, wiem on nie jest idealnym bohaterem tej opowieści, ale miło by było, gdybyś potraktowała go jak człowieka a nie szczura. Mimo wszystko. W swoim opowiadaniu zamieściłaś gdzieś zdanie wypowiadane przez Syriusza „jako istota ludzka także mam uczucia”, więc proszę stosuj się do tego. Tyle, że to Peter miał być istotą ludzką. Ogólnie pomysł jak to pomysł. Nic szczególnego, ani też zbytnio interesującego. Jednakże jeśli człowiek przeczyta dwadzieścia dwa rozdziały historia zaczyna go po trosze interesować.
7/15 punktów
b. narracja
Ajś. Początki były porażające. Brak obranego stylu i „zwykłość”. Bez żadnych opisów i ciekawych morałów. Jednak z czasem coś tam się poprawiło i czytanie było nieco milsze, tak uważam.
Czasem pierwszoosobówka, czasem osoba trzecia, a przy tym często myliłaś czasy.
6/10
c. kanoniczność
Pierwsza złota zasada – Bellatriks nie była w wieku Huncwotów.
Po drugie: za czasów Huncwotów nie było jeszcze wprowadzonego wróżbiarstwa, a profesor Tranwey z pewnością tego nie uczyła.
6/10 punktów
d. poprawność językowa
x. ...Temperament szybko dała się we znaki dziewczynom... – dawał.
x. Zaklęcia i Eliksiry – nie trzeba pisać z dużych.
x. Nigdy nie interesowali się nią zbytnio chłopcy. Sprawiała wrażenie osoby bardzo niedostępnej i pochłoniętej nauką. Może właśnie dlatego sama nigdy nie zwracała zbytnio uwagi na chłopaków? – „zbytnio” nie pasuje, a to powtórzenie nie wygląda ładnie.
x. np. – na przykład. W opowiadaniach nie stosujemy skrótów.
x. Jeszcze 15 minut – piętnaście słownie.
x. ciągnęła dalej Rachel, wyraźnie się rozkręcając. Przeniosłam spojrzenie z Kelly na Rachel jak gdyby te przemawiały do mnie w innym, niezrozumiałym języku. –powtórzenie.
x. ja – ją
x. Było by – byłoby
x. - Było by fajnie. - to było już żenujące – kolejne powtórzenie.
x. Pomfey - Pomfrey
x. pt – to samo co z „np.”
x. 5 piętrze – „piątym” słownie
x. Akurat Evans wzięła do ręki tą książkę i jakimś dziwnym trafem wypadła jej z ręki. – wystarczy przeczytać, aby dowiedzieć się co to za błąd.
x. No nie do końcu nie wiedziałam czy to jest dobry pomysł – eee...? Przepraszam, chyba niedosłyszałam...??
x. …muszę się spotkać z Diegiem. Spotkamy się na lekcji... - kolejne powtórzenie.
x. Hogsmade – Hogsmeade.
x. ...gdy okazało się, że tańczy równie dobrze jak mnie bajeruje... – cóż, to błędu nie ma, ale... musisz zrozumieć, że to był rok, no nie wiem 1975 może? Więc dziewczyny raczej nie używały takich słów jak „bajerować”.
x. czarodziei – czarodziejów
x. Z pewnością nic nie wyróżniałoby ją z tłumu gdyby nie wielki puszysty kot, którego trzymała na rękach, o imieniu Woozie. – zdanie złożone niepoprawnie.
x. półgodziny – pół godziny

Kolejne Ajś, po którymś tam z kolei rozdziale odechciało mi się sprawdzania błędów. Poza tym interpunkcja nie jest Twoją mocną stroną.
1/15 punktów

4. Obrazowanie: (Razem: 9/20 punktów)
a. świat przedstawiony
Znalazłam kilka opisów, niektóre nawet przypadły mi do gustu. Ale niestety – tylko kilka na dwadzieścia-ileś rozdziałów.
4/10 punktów
b. wykreowanie bohaterów
O Twoich bohaterach dowiedziałam się z czasem całkiem sporo. To znaczy, o tych bohaterach „głównych”. O Rachel, Syriuszu, Lily i Jamesie. Nawet ich polubiłam. To znaczy najbardziej Rachel i Syriusza, ponieważ zielonooka i Rogacz byli zbyt standardowi. I to właśnie mi przeszkadzało. Ale ogółem – wszyscy byli trochę za piękni, ale i tak emanowała z nich taka rzeczywista siła.
5/10 punktów

5. Język:
Kilka przekleństw było, a jakże. I wiele humoru. Momentami nieźle się uśmiałam. W ogóle tu byłoby bez żadnych zarzutów, tyle, że popełniałaś wiele błędów, jak już się okazało.
4/5 punktów

6. Słowo końcowe od oceniającej:
Nędzny. Wiesz, powiedziałabym najchętniej "przykro mi". Ale co to da? Jeszcze troszeczkę i dostałabyś zadawalający, jednak oceniałam po prostu tak, jak czułam. Nic nie poradzę na to, że nie znalazłam tych dwu punktów.

Suma punktów: 49
Ocena: Nędzny


komentarze [0]

Odwiedziło nas blogowiczów. Kilkoro z nich zerknęło na Nasze forum. Jeśli chcesz się z nami skontaktować wystarczy, że napiszesz do nas na ten adres e-mailowy:
veritaserum_hp@vp.pl.
Ogłaszamy, że do naszego kochanego grona dołączyły Aurora, Ann oraz Lucky. Wiecej informacji o nich zn ajdziecie w Wiznegamocie! Dziwczęta te na okresie próbnym są do 1.XII
Opuściła nas Liddi, za małe oszustwo.
Zapraszamy do ponownego udziału w sondzie


Wybitny
90-100
Powyżej Oczekiwań
76-89
Zadowalający
51-75
Nędzny
41-50
Okropny
31-40
Troll
0-30


Wybitny

6. wierna-na-wieki
9. liz-malfoy
24. better-be-alone
31. life-losers
42. kopia mistrza
52. zapomniane-tajemnice 61.calliope

Powyżej Oczekiwań

3. perypetie-czarodziei
4. bellatriksblack
8. veronica-martinez
12. sobie-przeznaczeni
14. loraine-barden
17. love-or-responsibility
22.jil-czekolada-i-spolka
25.blask-swiec
32. wrong-side
50. losy-doroslej-hermiony
54. sloneczny-bursztyn

Zadowalający

1. nie-zapomniane-uczucie
5. uratowac-hogwart
7. za-sciana-powiek
13. lily-evans-girl
16. fleur-delacour-diary
19. lora-snape
21. panna-athar
23. chaotyczna
27. hp-aberrant-story
30. wspolnezdjecia
35. gauthier
45. cleany-aqunelli
48. ja-syriusz
49. zlo-nigdy-nie-spi
50. mirror-of-erised
56. opowiesc-z-hogwartu
60. siman
62. ars-amor

Nędzny

2. dawne-chwile
44. historia-zycia-dracona
47. kathrin-dundrow
51. lily-james-i-reszta

Okropny

20. sunshine-syriusz
29. kocham-cie-granger
36. kiera-lupin
37. a-mother-daughter-story
40. zycie-koszmar
46. droga-przeznaczenia
60. miriam-malfoy

Troll

10. moj-hogwart
11. historia-p-n-h-j-levendera
28. trojkaprzyjaciol
34. pamietnik-bellatrix-black
43. hermiona-harry-ron
53. hermiona-kontra-draco
57. snape-historia-zapisana-krwia
59. prawdziwa-milosc--hg-i-dm

Czarna Lista

15. czystakrew
33. adaile
38. tonks-story
39. without-conclusion
18. when-you-dance
26. przeciwienstwa-ale-razem
41. zycie-ginny-weasley
58. mcgonagall


bellatriksblackzapomniane-tajemniceliz-malfoywierna-na-wiekilosy-doroslej-hermionyusmiech-emilylife-losers